Zachcianki w ciąży

28.07.14r. Zachcianki w ciąży

W pierwszej ciąży namiętnie jadłam śledzie i czekoladę, w drugiej kiszoną kapustę. A teraz kończę czwarty miesiąc i nie mam żadnych zachcianek…

Ale za to wszystko mi strasznie śmierdzi… Ludzkie oddechy, zapachy z otwartej lodówki. Do sklepu mięsnego nie jestem w stanie wejść bo od razu mnie mdli. Tylko nie odrzuca mnie zapach kawy. I to mnie trochę dziwi, bo w poprzednich ciążach przez całe dziewięć miesięcy nawet nie spojrzałam na prawdziwą kawę, a teraz od skończenia pierwszego trymestru, co drugi dzień pozwalam sobie na małą czarną z dodatkiem… bitej śmietany… ;)

Według świata medycznego zachcianki są spowodowane niedoborami niektórych składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego rozwoju płodu. Konieczność wspierania rozwijającego się dziecka wiąże się ze wzrostem zapotrzebowania na pewne składniki mineralne, organizm wysyła więc do mózgu sygnały, które przyszła mama odczytuje właśnie jako zachcianki.

Idąc tym tokiem rozumowania wysuwam wniosek, że moja dieta jest idealna dla mojego Maleństwa. Czyli to co jem w pełni zaspokaja jego i moje potrzeby :). Zobaczymy jak będzie dalej.

A tak na marginesie, to zawsze lubiłam połączenie dwóch smaków – słodkiego i słonego… I moje ciąże niewiele zmieniały w tej kwestii ;).

fot. Shutterstock

ciąża

KOMENTARZE: (16)

28.12.2014 | Hanna Cudak-Jamroziak, Poznań

u nas na początku byl zapach miesa smazonego nie do zniesienia...nie mowiac juz jak \"calowalam ubikacje\" gdy moj wlasny pies przebiegl mi droge ;-) za to w II trymestrze oddalabym wszystko za kwasne papierowki i FANTE ;-) ;-) ;-)

28.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

ja również byłam ogromnie wyczulona na zapach i widom surowego mięsa - długo mój biedny mąż był na diecie bezmięsnej bo nie byłam w stanie nic ugotować z mięsnych dań, kawę piłam od czasu do czasu a potem pomarańcze i truskawki jadłam kilogramami :)

29.12.2014 | Paulina Osiecka

Ja specjalnych zachcianek ciążowych nie miałam, oprócz często spotykanej niechęci do mięsa. Surowe mi nie przeszkadzało tak mocno, jak smak mięsa pod różnymi postaciami. Jedyne co mi wchodziło, to mielone dorzucone do spaghetti i wędlina swojska robiona przez moich rodziców. Na szczęście nie miałam zachcianek więc oszczędziłam męża i nie jeździł po sklepach nocnych. No, przyznaję, ze dwa razy wysłałam go do McDonald\'s...

30.12.2014 | Dorota Czupryna Żory

Zupa ogórkowa, ogórki kiszone i ostre słone przekąski to moje zachcianki I trymestru. Potem pod koniec odwróciło mi się na słodycze i kakao:)

31.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

Dorota to ja w pierwszym trymestrze kochałam kakao i piłam je dość często :)

31.12.2014 | Dorota Czupryna Żory

Justyna a czy twoje zachcianki podpowiedziały ci czy urodzi sie chłopak czy dziewczyna? Bo jak słodkie to mówią że dziewczynka a jak kwaśne to chłopak. U mnie się sprawdziło:)

31.12.2014 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Nie mam typowych zachcianek ciążowych ale od samego początku słucham siebie. Jak nie mam na coś ochoty to tego nie jem nawet jak wszędzie piszą, że muszę, powinnam, trzeba ze względu na dziecko. Dorota - ja też na początku jadłabym tylko kwaśne. Teściowa się śmiała, że za mało ogórków ukisili, a ja wyciągałam takie sprzed roku i dwóch lat bo inne były dla mnie mało kwaśne. Reszta rodziny nie mogła nawet patrzeć jak je jem. A mąż ledwo przełykał ogórkową ;-) Dopiero po 6 miesiącu zmieniło się na bardziej neutralne jedzenie i troszeczkę bardziej na słodkie. U mnie ma być córeczka więc ludowe odczytywanie jedzeniowych zachcianek u mnie się nie sprawdzi.

31.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

Dorota mnie chyba ciągło na słodkie bardziej więc się sprawdziło - bo dziopkę mamy :)

31.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

Małgorzata Twoja rodzinka nie mogła patrzeć jak jesz ogórki :) a ja ostatnio wspominałam z siostrą jak była z brzuszkiem i potrafiła zjeść ostry gulasz po czym zrobić sobie kakao i przegryźć śledziem - nigdy po takim miksie smaków jej nic nie było ale jak tak wspominała sobie to stwierdziła iż słabo się jej robi jak sobie z perspektywy czasu o tym przypomni :) ehh takie coś to tylko w stanie ciąży

01.01.2015 | Dorota Czupryna Żory

Ciekawe że organizm w ciązy potrafi zjeść takie miksy które na codzień od razu skończyłyby się wizytą w toalecie:)

02.01.2015 | Justyna Wojtycza Grajów

Dorota bo ciąża to taki wyjątkowy stan pod każdym względem nawet tym dot. naszego apetytu - ja jakiś strasznych miksów jedzeniowych nie robiłam ale jak pisałam wyżej moja siostra tak :)

03.01.2015 | Sybilla Grzybowska-Jarek, Sosnowiec

Do tej pory nie mam zachcianek, na pewno źle na mnie działa zapach papierosów. Do tej pory nie miałam większych problemów- 5 miesiąc.

08.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Justyna - o matko to faktycznie siostra robiła wybuchowe miksy! to naprawdę tylko w ciąży!

18.01.2015 | Katarzyna Bizowska, Siedlce

Moje nietypowe zachcianki: 1. Hamburger z Nutellą. 2. Ser żółty z dżemem. 3. Śledzie w occie z miodem. 4. Ogórki kiszone z białą czekoladą.

14.06.2016 | Paulina

Od początku ciąży do 27tygodnia nie miałam żadnych zachcianek. Sporadycznie na ciastko z kremem z truskawkami,niestety mój chłopak czesto odmawiał mi tej przyjemności i nauczyłam sie nie zwracać uwagi na zachcianki,mimo ze praktycznie nie występowały.

11.10.2016 | Marta

Ja od wielu lat jadam dziwne rzeczy ma codzień? jak kawa z ogórkiem kiszonym, ser żółty z dżemem, szprotki a po nich krem czekoladowy, więc w ciąży cieżko juz to przebić :-)

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi