Wyjazdowy "zbędnik" - część pierwsza

16.09.15r. Wyjazdowy "zbędnik" - część pierwsza

Osiem miesięcy za nami :). W tym czasie zaliczyliśmy kilka weekendów poza domem i dwa dłuższe wyjazdy wakacyjne. Do tej pory tworzyłam wakacyjny niezbędnik, a teraz czas napisać kilka słów o tym bez czego można się obyć spędzając kilka dni poza domem.

Zaczynam od wanienki. Młody jest codziennie kąpany, więc teoretycznie wanienka powinna podróżować z nami... No, ale w związku z tym, że jest dość dużym sprzętem, nigdy nie została wyniesiona poza łazienkę. Przez chwilę zastanawiałam się nad zakupem wiaderka do kąpieli albo składanej wanienki, ale życie pokazało, że byłby to zbędny zakup.

Od momentu kiedy Młody raczkuje i siedzi nie jest nam potrzebny żaden dodatkowy gadżet do kąpieli. Wystarczy go posadzić albo postawić na czworaka na dnie wanny czy brodzika i błyskawicznie umyć :).

No ale co zrobić jak dziecko jeszcze nie siada?

My rozwiązaliśmy ten problem wchodząc we dwójkę pod prysznic  - jedna osoba trzymała Młodego na rękach, a druga go myła :). Moja koleżanka wpadła na jeszcze prostszy sposób - zwijała w rulon ręcznik i kładła go na dnie wanny. Córeczka leżała na pleckach z ręcznikiem pod głową i szybciutko była myta przez jednego z rodziców :).

Przy dwudniowych wyjazdach w ostateczności można też zrobić dziecku dzień brudaska i wieczorem umyć mu tylko buzię i pupcię... :P

A może Wy macie jakieś patenty na mycie maluszków na wyjazdach? :) 

noworodek,niemowlę,bezpieczne podróżowanie,pielęgnacja,wyprawka

KOMENTARZE: (11)

16.09.2015 | Mamsia Kacia

Ewentualnie można zakupić materacyk bądź leżaczek do kąpania ja wyjeżdżając 400 km do rodziny też chciałam wziąć wanienkę ale stwierdziłam że zadzwonię do teściów aby kupili na miejscu wanienkę i jak dojechaliśmy już na nas czekała :) Ewentualnie myślę że można przemyć dziecko na łóżku bądź przewijaku troszkę wody miseczki żelu jakiś ręcznik podłożyć albo chusteczkami nawilżanymi :)

16.09.2015 | mamusia bartusia

My również wkładamy młodego na wyjazdach pod prysznic bezpiecznie trzymajac i podkładając pod pupke ręcznik. Można przeżyć!

16.09.2015 | Mama Kornelii

My zakupiliśmy na allegro turystyczną wanienkę(pompowaną) świetnie się sprawdza na wyjazdach i zajmuje bardzo mało miejsca, cena bardzo niska bo ok 30 zł

16.09.2015 | Marta Niemczycka

Za nami też kilka wyjazdów wakacyjnych. Za każdym razem bagaży było tyle, że wanienkę musielibyśmy chyba ciągnąć za sobą, więc zostawała w domu. Choć przyznam szczerze, że i w domu wanienka "stoi i tylko kurz zbiera". Młody kąpie się w dużej wannie, a na wyjazdach z nami pod prysznicem, tylko zawsze pod ręką był płyn antybakteryjny Nuk lub Milton. Zgadzam się, że wanienka to zbędny gadżet :)

16.09.2015 | Magdalena Staniucha

Myyy kupilismy za 20 zl dmuchana wanienke a ona posluzyla nam rowniez jako basenik:-)a ze mala na wakacjach nie siedziala jeszcze stabilnie to ja podrzymywalismy:-))

16.09.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

Pod prysznicem jest ciężko, my wozimy ze sobą małą matę antypoślizgową, Hania grzecznie na niej siada i szybciutko się myjemy.

16.09.2015 | Ewa Łysek

Ja mam opracowane mycie w umywalce :) tylko ze mój maluszek ma dwa miesiące ze starszym to raczej nie wyjdzie po po prostu się nie zmieści. Mam wiaderko także na wyjazdy jest sam raz :(

17.09.2015 | Marta, Wa-wa

Ja na wyjeździe myłam córeczkę w ... umywalce. Miała 7 miesięcy, już prawie siedziała i bawiła się przy tym przednio. Dmuchana wanna to jak dla mnie pomyłka, a taka składana to jest jakaś opcja i pewnie gdybym dużo podróżowała z jeszcze nie siedzących dzieckiem to w taką bym się zaopatrzyła. A co do prysznica jakoś moje dziecko nie przepada za taką formą kąpieli. Może jej się to z czasem odmieni.

17.09.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Nam się zdarzyło kilka razy kąpać Olusia poza domem i zazwyczaj normalnie kładłam Jego w wannie lub pod prysznicem na pieluszce i lałam tyle na tyle malo wody zeby swobodnie mogl sam lezec i pilnowalam tylko zeby buzi nie zmoczyl jak przekrecal główkę :) a np na basenie to jedna osoba trzyma a druga kąpie... jakoś zawsze sposób się znajdował :)

17.09.2015 | Monia sosnowiec

Niestety ja mam blokade w glowie i ze tak powiem odrzuca mnie jak musle ze wloze mala nie do domowej wanny. Woec zawsze jezdzi z nami pompowana wanienka jak byla mniejsza mielismy wiadro-miske zajmiwala rtoche kiejsca w bagazjiku ale zawsze byla upchana ciuchami woec byla uzywana jako walizka;0)

18.09.2015 | ANia

A my na wakacjach mylismy w zakupionym baseniku☺przy okazji była zabawa ☺

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi