Wakacyjny niezbędnik - część druga

23.07.15r. Wakacyjny niezbędnik - część druga

Zanim skończę temat podróży samolotem, wracam na chwilę do naszego wakacyjnego niezbędnika podróżujących rodziców :).

Już dziś nie wyobrażam sobie pobytu poza domem bez dużej piankowej maty BabyPol i mam tutaj na myśli nie tylko dłuższy wakacyjny wyjazd, ale też krótkie wypady do dziadków. Z maty korzystamy praktycznie codziennie od skończenia przez Bezpiecznego Maluszka dwóch miesięcy.

Produkt opisywałam na początku marca. W domu mamy bardzo grubą matę, która jeśli jest nieużywana, stoi z boku zwinięta w rulon. Teraz tuż przed wyjazdem na wakacje dostaliśmy matę w wersji bardziej mobilnej - dywanik jest o połowę cieńszy i dzięki temu można go złożyć w kostkę i bez problemu wrzucić do walizki czy do samochodu. Zmniejszona grubość maty nie zmniejsza jej cudownej funkcjonalności i ratuje dzieci uczące się przemieszczania przed skutkami niebezpiecznie wyglądających upadków, co widać na poniższym filmie... Upadek wyglądał groźnie, a Bezpieczny Maluszek nawet nie zakwilił - pozbierał się i ruszył dalej po swój łup... 


 Bezpieczny Maluszek przez dwa dni próbował przemieszczać się do przodu podskakując na kolanach... Ręce zostawały pod brzuszkiem i tracił równowagę... Na szczęście dziś już tak nie robi... 

A mata sprawdziła się super w trakcie naszych zagranicznych wojaży. Generalnie zabraliśmy ją zakładając, że będziemy jej używać na podłodze w pokoju hotelowym. Ale na miejscu okazało się, że mamy spory taras, więc mata została rozłożona na świeżym powietrzu ;). Dzięki temu Bezpieczny Maluszek, podobnie jak i w domu, codziennie spędzał bardzo dużo czasu na podłodze i z dnia na dzień zwiększał swoją sprawność motoryczną :))).

noworodek,niemowlę,bezpieczne podróżowanie,zabawa,rozwój,wyprawka,BabyPol

KOMENTARZE: (14)

22.07.2015 | Marta Niemczycka

Bezpieczny Maluszek idzie jak burza! On naprawdę zaraz będzie raczkował :O

22.07.2015 | mama sandry.

Maluszek na najlepszej drodze do raczkowania. jak uda mu się raz, to już później będzie ciągle raczkował. Widać że ma duuużo energii i chęci aby ruszyć o własnych siłach

22.07.2015 | Payrycja

Gratulujemy Baezpiecznemu Maluszkowi nowych umiejętności :) pierwsze raczki juz tuż tuż :) my również mieliśmy dużą matę od samego początku - co prawda innej firmy, ale sprawdziła się idealnie :) i teraz, kiedy maluch ma już roczek nadal z niej korzystamy :) synek uwielbia się na niej bawić i kulać się z boku na bok :) zakup dużej maty jest jak najbardziej trafiony - polecamy!

22.07.2015 | Dorcix

Fajnie że są różne rodzaje i grubości mat i wtedy nie ma problemu z zapakowaniem się w walizkę na wakacje :)

22.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

No przy naszym Maluchu przegapilismy taką matę ale przy kolejnych dzieciach będzie trzeba mieć ten pomysł na uwadze bo przydalby sie wielokrotnie a tu klops... wielkie gratulacje dla BM za postępy :) jest niesamowity :)

23.07.2015 | Marta Niemczycka

Tak trochę nie na temat...Gratuluję przekroczenia magicznej liczby 1000 polubień na Facebooku! Byłam 38, gdy polubiłam Twój profil, a teraz jest nas już 1011! :D

23.07.2015 | ANia

Super :) tez musze pomyslec o takiej macie ;)

24.07.2015 | Marzena Kawa, Mysłowice

swietny maluch :) a mata widze extra :)

24.07.2015 | monia sosnowiec

...fik... hihihi bomba aż miło patrzać na takie wpadki maluszków

25.07.2015 | Marta, Wa-wa

Nie chciało mi odpalić filmu na mobilnych urządzeniach i dopiero teraz mogłam go obejrzeć. Faktycznie upadek zbytnio Bezpiecznego Maluszka nie przejął. Ale jak On wysoko podnosi pupkę! Super, moja córeczka jeszcze tego nie potrafi, choć jest o dwa miesiące starsza. I widzę też, że mamy zegarek jest ciekawym obiektem pożądania :-).

25.07.2015 | Mamusia Kacia

kombinator hehe takiego sposobu poruszania sie dzieciaczkow nie widzialam :)

25.07.2015 | Małgorzata Ka - Mama :)

Kurcze...szkoda ze nie wiedziałam o tej macie wcześniej. Mam taka z puzzli wydałam na nia mnóstwo pieniędzy ale sprzątanie jest straszne.

26.07.2015 | mamusia bartusia

upadek wyglądał groźnie, ale widać że mały twardziel z niego :)

28.07.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

U nas Hania długo pełzała, ale jak zaczęła raczkować to ciężko było ją dogonić. Bezpieczny Maluszek lada moment będzie raczkował.

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi