Smoczki uspokajacze - nie taki diabeł straszny, jak go malują...

15.03.15r. Smoczki uspokajacze - nie taki diabeł straszny, jak go malują...

 Moja pierwsza córka nie dostała ode mnie smoczka, bo uważałam wtedy, że to jedna z najgorszych rzeczy jaką można dać dziecku. Ale jak urodziłam druga córeczkę, to smoczek miałam już w wyprawce... Dlaczego tak diametralnie zmieniłam podejście? Byłam bardziej doświadczona i wiedziałam już, że smoczki mają swoje zalety, a poza tym miałam w pamięci wieczne trzymanie piersi w buzi przez starszą córkę. Praktycznie nie mogłam odejść od niej ani na chwilkę, bo nie czując cycuszka w ustach nie chciała spać... Wieczorem musiałam leżeć z nią czasami nawet przez dwie albo trzy godziny, zanim twardo zasnęła i nie budził ją moment zabrania piersi. Przy młodszej córce chciałam uniknąć takich sytuacji, więc wyposażyłam się w smoczek :). Ale życie pisze różne scenariusze i młoda pluła smoczkiem dalej niż widziała... 

Bezpieczny Maluszek jest moim pierwszym dzieckiem, które w miarę toleruje smoka ;). Dla mnie smoczek to duże udogodnienie. Nie używam go bez przerwy, ale idąc z moim chłopczykiem na spacer zawsze mam go w kieszeni. Na dworze jest jeszcze bardzo zimno, więc krzyk maleństwa może skończyć się infekcją górnych dróg oddechowych. Jak Bezpieczny Maluszek zaczyna budzić się  i płakać, to natychmiast dostaje smoka, a ja pędzę w najbliższe miejsce gdzie mogę go nakarmić :).

Staram się nie przyzwyczajać Maluszka do jednego smoka - w naszej torbie mamy smoczki Nuk′a, Tommee Tippee i Canpolu i to zarówno silikonowe jak i kauczukowe ;).

Kilka dni temu znalazłam ciekawe informacje dotyczące używania smoczków uspokajaczy przygotowane przez Amerykańską Akademię Pediatrii. Wcześniej nie miałam pojęcia, że używanie smoczka może zmniejszyć ryzyko wystąpienia SIDS.

Stosowanie smoczków w okresie niemowlęcym jest dopuszczalne w sytuacjach uzasadnionych medycznie np.:

- jako środek uspokajający dla wyjątkowo niespokojnych lub cierpiących z powodu bólu niemowląt, 

- jako sposób na zmniejszenie częstości SIDS w rodzinach obarczonych takim ryzykiem,

- jako sprzęt wspomagający w procesie rehabilitacji funkcji ssania prowadzonej przez fachowe osoby.

Prawidłowe używanie smoczka-uspokajacza pozwala na utrzymanie prawidłowej laktacji i polega na stosowaniu go do drzemki lub zasypiania w pozycji na plecach, dopiero po ustabilizowaniu się laktacji, czyli po 3-4 tygodniach życia dziecka.″¹

Czyli nie taki diabeł straszny jak go malują ;).

1. cyt za: http://pediatrics.aappublications.org/content/129/3/e827.full

noworodek,niemowlę,bezpieczny sen,laktacja,Canpol,Nuk,smoczek,Tommee Tippee,SIDS

KOMENTARZE: (12)

15.03.2015 | Marta, Wa-Wa

My bez smoczka nie wyobrażamy sobie codziennej egzystencji i używamy tylko Lovi, bo inne nie podpasowały mojemu maleństwu.

15.03.2015 | monia sosnowiec

Bezpieczna mamo a jakie powody są tego że zmieniasz smoczki?

15.03.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Nie wiem czy moje założenia są słusznie, bo tak jak pisałam, za bardzo nie mam doświadczenia w temacie smoczków, ale nie chcę przyzwyczajać dziecka do jednego smoczka. Wydaje mi się, że mniej uzależni się od smoka, jeżeli nie będzie przyzwyczajony tylko do jednego kształtu w buzi ;) Życie pokaże czy tak będzie w rzeczywistości... ;)

16.03.2015 | marielou

Właśnie dziecko powinno mieć 1 rodzaj smoczka, a chodzi o zminimalizowanie problemów ze zgryzem. My zakupiliśmy Mam, bo ponoć są najciensze i w związku z tym najmniej zaburzaja \"pracę\" buzi malucha. A czy będzie chciał i potrzebował to się dopiero okaże. Z córcia trzeba było poszukać takiego ze sporą kulką, bo tylko taki jej pasował, mąż wydedukowal to z faktu, że palec (jego) wsysala chętnie, a palec dość spory

16.03.2015 | Katarzyna

A ja mojego dwumiesiecznego synka nie mogę nauczyc na smoczek wypluwa z buzi zanim jeszcze dobrze mu go włoze, niestety karmiony jest butelką .Moze sa jakies sposoby zeby go nauczyc.

16.03.2015 | malami

Ja mam juz 6 smoczkow w domu:nuki, lovi, avent, ale moj synek akceptuje smoczki Mam.

16.03.2015 | Marketing szeptany

Bezpieczna Mamo, wywal te szepty firmy od smoczków MAM, wciskają swoje wypowiedzi na każdej stronie o smoczkach czy butelkach, aż żal to czytać, gdyby ich smoczki były takie super, to by chyba wszędzie ich było pełno, każdy lekarz by ich polecał. Prawdę na temat smoczków dowiemy się od logopedy w przedszkolu - poczekajcie aż Maluchy dorosną i zacznie się nauka mówienia R, SZ, CZ, T. Wtedy z żalem wspomnicie smoczki :(

16.03.2015 | monia sosnowiec

w zeszlym roku na warsztatach bm mowili zeby wlasnie nie zmieniac maluszka smoczkow tyczylo to sie i firmy i materialu z jakiego sa wykonane. wtedy reklamowana marka byl Nuk. niestety nam nie zdal egzaminu i wybralismy produkty z awentu jak na razie trzymamy sie ich ;0)

23.03.2015 | Ola Bursy, Gliwice

My od samego początku używamy spoczka bo nie dało by rady bez... próbowaliśmy różne ale najbardziej trafny okazał się nuk - prezent ma warsztatach bezpiecznego malucha :)

02.04.2015 | magda szebert

mój 1 syn ciągał smoka ale nie było też problemu z odzwyczajeniem, drugi synek za chiny nie chciał, tylko cyc i cyc :) i w sumie to dobrze :)

12.09.2017 | Ola

Ja podaję mojemu małemu uspokajacze marki NUK. Mają anatomiczny kształt co jest dodatkowym plusem i mój maluszek bardzo je sobie upodobał. Miałam już do czynienia z innymi markami ale jakoś ta najbardziej się sprawdziła i przy niej zostanę.

27.11.2019 | Iza

Smoczek ma zarówno plusy jak i minusy. Chyba jak większość rzeczy

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi