Moda na palenie...?

10.07.15r. Moda na palenie...?

Nie wiem dlaczego tak się dzieje, ale wszędzie gdzie sobie przysiądziemy w kawiarnianym ogródku, natychmiast przy stoliku obok nas pojawiają się palacze i nie zważając na obecność niemowlaka odpalają papierosy…  Ostatnio usiedliśmy na tarasie dużej restauracji. Byliśmy jedynymi gośćmi lokalu. Dookoła nas było około dwudziestu pięciu pustych stolików. Pięć minut po nas przyszły dwie pary, siadły nam za plecami i wiecie co się stało…? Cała czwórka zaczęła jarać :( . Nie wiem czy ludzie są tak bezmyślni czy celowo demonstrują swój brak szacunku do innych…

Od kilku lat prawo nie pozwala palić w miejscach publicznych, niestety nie tyczy się to tarasów i ogródków w restauracjach i kafejkach. A szkoda… ;) Każdy ma wolny wybór i jeśli lubi palić, to niech sobie pali. Tylko niech nie dmucha śmierdzącym i trującym dymem w innych!

Kilka dni temu siedziałam z Bezpiecznym Maluszkiem na ławce w parku. Zaraz przysiadł się do nas na oko siedemdziesięcioletni mężczyzna. Bardzo miły staruszek w pewnym momencie spytał, czy nie będzie mi przeszkadzać jeśli zapali… Grzecznie odpowiedziałam, że będzie. I w tym momencie miły pan stał się mocno niekulturalny. Zaczął używać niecenzuralnych słów, wykrzykując, jak to się teraz kobietom w głowach poprzestawiało…

Zastanawiam się, czy takie sytuacje zdarzają się tylko mi, czy problem jest szerszy…

niemowlę,bezpieczny sen,spacery

KOMENTARZE: (17)

10.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

No to my chyba mamy szczęście bo akurat nie przytrafiła nam się sytuacje żeby obok nas usiadł palacz... choć muszę przyznać że z dzieckiem czy bez ale problem palenia jest bardzo dokuczliwy... a najbardziej niecierpie sytuacji jak idę przez miasto a przede mną idzie osoba paląca i dmucha tym śmierdzącym dymem na lewo i prawo... a czasem aż strach zwrócić uwagę :(

10.07.2015 | Dorota

mieszkam na 3 piętrze a nade mną mieszka pani paląca która wychodząc z domu odpala papierosa pod swoimi drzwiami i tak kurzy przez całą klatkę że prześć się nie da. Jakby ją zbawiło te pare sekund żeby zejść na dół i zapalic na dworze jak już musi. Nie cierpie dymu papierosów

10.07.2015 | Marta, Wa-wa

U mnie w klatce też tacy palacze jak u Doroty, zamyka to to drzwi chaty i kurzy sąsiadom na klatce. Jak w te upały siedzieliśmy wieczorami przy otwartym balkonie to sąsiedzi też wieczorkiem kurzyli smrodząc nam pod nosem. A mnie mierzi widok rodziców na spacerze z dzieckiem i petem w zębach....

10.07.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

Ja też mam ten problem, ostatnio na przystanku czekałyśmy z Hanią na autobus i niby jest to miejsce w którym nie można palić, ale już krok za przystankiem pali pełno ludzi i jak matka z dzieckiem ma sobie poradzić z takim niezrozumieniem... Razi mnie to strasznie, że ludzie nie są w stanie zrozumieć, ani ja, ani moje dziecko nie chcemy biernie palić.

10.07.2015 | mamusia bartusia

Absolutnie nie zgadzam się na palenie w obecności mojego dziecka! i mam to szczęście że nikt z rodziny nie pali, ale w parku nie mam już takiego wpływu na to czy ktoś odpali papierosa... jeśli jest obok na ławce to grzecznie zwracam uwagę- ale różnie się to kończy... PS. a wydawał się miłym mężczyzną ten staruszek ;) ehhh

10.07.2015 | Marta Niemczycka

Ja przyznam szczerze, że nie zauważyłam takiego problemu. Ale mam wytłumaczenie dlaczego ludzie przysiadają blisko nas w kawiarniach lub na ławkach, nawet gdy jest pełno wolnych miejsc ciut dalej. To jest tak zwana psychologia tłumu. To działa tak: idziemy sobie do knajpy na Rynek i podświadomie wybieramy tą, w której już ktoś jest, a nie tą która jest pusta. Tak samo stojąc na światłach w korku, zaczynamy myć szybę, jest bardzo prawdopodobne, że ktoś stojący obok nas, też tą zacznie myć swoją.

10.07.2015 | Małgorzata Ka - Mama :)

Niestety, mnie też się to zdaża i nie tylko to...mam czasem wrażenie, że matka z niemowlakiem nie jest zbyt dobrze przyjmowana przez społeczeństwo. Co tam papieros ... z resztą niektóre kobiety palą w ciąży to mają się martwić o palenie na ulicy itd? Dla mnie dramat!

10.07.2015 | Patrycja

Niestety ja też na każdym kroku spotykam ludzi palących. A już najbardziej boli widok palącej mamy siedzącej na ławce w parku z maleństwem w gondoli :( rzuciłam wymowne spojrzenie, lecz nawet się owa pani nie speszyła... ale co tu mówić o obcych jak ja walczę z paleniem w mojej rodzinie - pradziadek mojego maluszka do dziś nie rozumie, że po zakończeniu palenia cuchnie jak komin i nie życzę sobie by chuchał na mojego synka i dawał mu buziaki :( to ze wymagam mycia rąk po paleniu zanim będzie dotykać malucha tez jest problemem - co prawda to już starszy człowiek, ale powinien uszanować moje zdanie... na szczęście przy moim Synku nie pali...

10.07.2015 | Kasia

Zdecydowanie w Krakowie ten problem jest nagminny.

10.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

wiecie... tak dzisiaj szłam przez miasto i zwracałam uwagę na palaczy i była jedna scena która mnie zbiła z nóg... dwie koleżanki na ławce, jedna z dzieckiem, druga z papierosem i dmuchająca dym prosto na dzieciaczka (kilkumiesięcznego) - dramat :/ tej matce w ogóle to nie przeszkadzało :/ nooo i w sumie po przeczytaniu komentarzy Doroty i Marty - mam dwóch sąsiadów palących na klatce... tylko nie jestem w stanie zrozumieć czemu z tym zapalonym petem wychodzą już z mieszkania a nie zapalą jak dopiero dojdą do okna... no i sąsiad 2 piętra pode mną który pali cygara i w lecie mamy problem wieczorem otwierać okna bo niestety się po prostu nie da... :(

11.07.2015 | monia sosnowiec

aaa szkoda slow co do papierosow. nie powiem bo sama podpalam ale to odchodze od malej. bedac na spacerze jak mo soe zdarzy przekazuje wozek komu innemu bo nie zdzoerza widoku matki z fajka pchajaca wozek. moze i nie zwracam na to uwagi czy obcy ludzie pala w mojej bliskiej obecnosci ale po tym poscie na pewno zwroce i zdam relacje jak to jest w moim otoczeniu. ps znajomi odchodza z fajka i nie musze im zwracac uwagi;0)

11.07.2015 | magdalena staniucha, Hecznarowice

narazie u nas tez sie nie zdazylo zobczymy jak pojedziemy nad morze;)

11.07.2015 | ANia

A mi również się to nie zdarzylo. W parku poki co nikogo obok siebie nie spotkałam palącego :) a jeżeli już to myslę ze warto by było samemu się przesiąść niż wdychać dym :)

11.07.2015 | Mamusia Kacia

u mnie rodzinka tez pali i nie idzie wytlumaczyc by nie palili przy dziecku zawsze jak od mamy wracam pomimo iz pali w kuchni a my w pokoju siedzimy moje dziecko zawsze smierdzi tymi papierochami :( niech to swinstwo zlikwiduja w koncu...

12.07.2015 | Dorcix

W miastach to jest duży problem. Ludzie idą chodnikiem i nie zwracają uwagi na kogo ten dym z papierosów potem leci - najważniejsze że nie na nich. A wczoraj widziałam ojca, który przytulał swoją kilkumiesięczną córeczkę i całą aż owijał tym dymem. Okropne :(

18.07.2015 | Ewa Łysek

No niestety nie obrażając nikogo ale nie którym brak niestety kultury :(

27.07.2015 | mama sandry.

Ja mam chyba trochę większego farta, bo przez prawie 3 lata nie zdarzyło się żeby ktoś na nas dmuchał dymem. Ale bywa tak że są bezmyślni ludzie.

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi