Kosmetyki mamy

23.09.15r. Kosmetyki mamy

Dziś kilka słów o kosmetyczce mamy :))). 

Teoretycznie z wiekiem zazwyczaj wzrasta ilość kosmetyków używanych przez kobiety. Obok kremu do twarzy i zwykłego balsamu pojawia się jeszcze krem pod oczy, krem na noc, balsam na cellulit, balsam ujędrniający do biustu, itd... U większości moich koleżanek pomalutku rozrasta się wielkość podstawowej kosmetyczki zabieranej na wszelkie wyjazdy. A w zasadzie, to już nie kosmetyczka, a całkiem pokaźny kuferek...

Ale u mnie jest troszkę inaczej... Kremy raczej znikają niż mnożą się... A w zasadzie nie znikają tylko są zastępowane przez naturalne produkty... Już kilka lat temu drogeryjne pillingi zamieniłam na kawę z cukrem i cynamonem, a maskę do włosów rozgotowanym siemieniem lnianym. Ostatnim hitem jest czysty olejek arganowy, który zastąpił krem na noc, balsam do ciała i odżywkę do włosów.... :)

Dodatkowo moją kosmetyczkę zaczynają pomalutku zapełniać produkty dla dzieci i to nie tylko dlatego, że mam już trzy pociechy. Część produktów adresowanych dla dzieci uważam za idelane do pielęgnacji mojej matczynej skóry :). Np. nawilżający balsam dla dzieci marki Palmer's jest idealny do odżywienia skóry po opalaniu... ;) Od tych wakacji to mój must have każdego urlopu ;).

Dzięki trzeciej ciąży do mojego ulubionego zestawu kosmetyków dołączył też hypoalergiczny żel pod prysznic z serii "Dzidziuś dla mamy" i lanolina marki Palmer's. Tego ostatniego produktu używam zamiast pomadki ochronnej do ust czy w zastępstwie zwykłego błyszczyka... ;). 

Dzidziuś dla mamy w swoim składzie zawiera cztery składniki odżywcze, dzięki którym nasza skóra naprawdę jest dopieszczona:

Kwas foliowy

poprawia elastyczność skóry, stymuluje odnowę komórkową, przyspieszając regenerację skóry, działa antyalergicznie, redukuje szkodliwe skutki działania promieniowania UV

Ekstrakt z żyworódki zawierający:

związki polifenolowe - działają przeciwstarzeniowo oraz przeciwzapalnie,

makroelementy i mikroelementy - odżywiają i wspomagają regenerację skóry, wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych,

witaminę C - działa złuszczająco, rozjaśniająco, zapobiega przebarwieniom

Alantoina i Pantenol

działają nawilżająco, łagodzą podrażnienia, wygładzają skórę

Dziewczyny, szczerze Wam polecam obie marki - jedną amerykańską, a drugą polską ;))).

A może Wy macie jakieś swoje patenty urodowe...? :) Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze! :))) 



 

ciąża,niemowlę,pielęgnacja,Palmer\'s,Dzidziuś

KOMENTARZE: (18)

23.09.2015 | magda

Maseczka z soku aloesu jest idealna na zaczerwienienia i zadrażnienia skóry, sprawdza się u mnie szczególnie zimą. Też używam czystego olejku arganowego na noc - jest lepszy od o wiele droższych kremów. Ostatnio nabyłam też olej z pestek moreli. Polecam - dodatkowo pięknie pachnie :)

23.09.2015 | mamusia bartusia

Ją również robię sobie pillingi sama, kawowy super pachnący lub z cukru,cytryny i oliwa z oliwek- taki mix

23.09.2015 | mamusia bartusia

A zimą nawilzam usta miodem, gdy nie wychodze z domu, polecam!

23.09.2015 | Marta Niemczycka

O kosmetykach mogłabym napisać elaborat. Apteczne, drogeryjne, naturalne, te z Sephory, itd., ale jakiś czas temu weszło mi się na stronę zróbsobiekrem i doznałam olśnienia, że sama mogę sobie zrobić to czego potrzebuję, tyle ile potrzebuję, z czego chcę i jak chcę :) I odtąd najczęściej do twarzy używam kremów, maseczek i peelingów, które idealnie mi odpowiadają, i które sama robię, lub mieszam "na ręce" jak nie mam ochotę bawić się w podgrzewanie. Rewelacyjny jest olej moringa, kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu, olej z nasion baobabu, olej tamanu, i wiele, wiele innych :)

23.09.2015 | Mamusia Kacia

Olejki arganowe sobie bardzo chwalę a to że istnieją produkty z dzidziusia dla mamy nie wiedziałam i chętnie je wypróbuję :) a ja się zastanawiam czy jest produkt który działa na rozstępy bo próbowałam już tanich marek i drogich ale nic nie poskutkowało

23.09.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

w mojej kosmetyczce kremy są nadal, ale od kilku lat z powodzeniem bawię się w domu w alchemika i sama tworzę, np. dwufazowy płyn do demakijażu. Składniki to- oliwa z oliwek 5ml, hydrolat 8ml, olej rycynowy 5 kropli. Wymieszać i gotowe. Prostota jest najlepsza, chociaż bez kupnych kosmetyków ciężko się obyć.

23.09.2015 | Marta Niemczycka

Mamusia Kacia- próbowałaś błota z morza martwego z firmy Bingo Spa? Świetny produkt! :)

23.09.2015 | Dorcix

Ja uwielbiam naturalne pilingi - ostatnio moim numerem jeden jest z cukru i płatków róży. Polecam serdecznie ;)

24.09.2015 | magda

Mamusia Kacia - po porodzie odkryłam że na pośladkach mam rozstępy, raczej nie byłam nastawiona,że którykolwiek krem jest w stanie jest je zniwelować. Używam dermarolleru. Wiem,że ma on swoich zwolenników ale i grono przeciwników. Ja jestem 5 miesięcy po porodzie i rozstępy naprawdę są o wiele mniejsze. Nie wiem czy to zasługa "rolowania" czy może to organizm sam się tak regeneruje. Ale może warto spróbować!

24.09.2015 | Marta, Wa-Wa

O rany po przeczytaniu tych wpisów nie wiem na jakim świecie żyję :-). Ale dziewczyny szaleją w swych domowych laboratoriach. U mnie kosmetyczki nigdy oełna nie była, a to że jest teraz cięższe to efekt posiadania dziecka. Krem do twarzy, lioton do ciała, balsam do ust i tyle. Oczywiście w ciąży i zaraz po niej było tego wiecej ale teraz już sobie trochę odpuściłam. Za to po przeczytaniu komentarzy mam wrażenie, że przespałam kilka lekcji ......

24.09.2015 | monia sosnowiec

Dokladnie numerem 1 pilingow jest kawa i cukier jednak czesto w zastepstwie korzystam z marki lirene od nastolatki przypadl mi do gustu i zawsze stoi w mojej łazience. Jezeli chodzi o inne kosmetyki to rowniez korzystam z Hani kosmetyczki ale to bardziej ze wzgledu na to ze jest mamy malo miejsca i musimy eliminowac zbedne kosmetyki. Choc czytajac wasze komenty nie wiem czy nie przychyle soe do kypna ktoregos z waszych specjalow;0)

24.09.2015 | mamusia bartusia

Dziewczyny z pewnością wyprobuje Wasze przepisy :-)

25.09.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Ooo tak... dzidziuś to u mnie od ciąży hit :) palmers też dobry ale niestety zapach mi nie przypadł do gustu ;) a z naturalnych do piling podobnie kawa z cukrem i oliwą z oliwek :) resztę przepisów chętnie wypróbuję bo jakos do tej pory raczej korzystalam z gotowych kosmetykow ;)

25.09.2015 | Marta, Wa-wa

Wczoraj rozmawiałam z koleżanką, które jest wykładowcą w wyższej szkole kosmetologii i zapytałam się jej czy wyrabia sobie sama kosmetyki. Odpowiedziała, że w śród produktów na rynku jest w stanie znaleźć sobie taki kosmetyk, który spełnia jej wyśronowane wymagania więc nie musi bawić się w ich produkcję w domu. Podkreślała też kwestię krótkiego terminu trwałości tych domowych specyfików.

29.09.2015 | Ewa Łysek

Ja też się przezucam na kosmetyki dla dzieci :) super się sprawdza balsam z rosmanna. Firma dzidziuś tez się sprawdza :)

02.10.2015 | monia sosnowiec

Och marta prosze cie...pozdrow kolezanke!!! Na pewno na rynku jest pelno zamiennikow i to bardzo dobrej jakosci ale to nigdy nie zastapi natury a krotki termin no coz namy zdrowe soki 1 dniowe i wiemy ze sa lepsze niz kubusie;0) moze jeszcze sama nie probowala i tak dla zmyly powedziala

03.10.2015 | dzoana k

U mnie również jest tendencja spadkowa w ilości posiadanych kosmetyków. Będąc w ciąży doszłam do wniosku że powinnam zmniejszyć ilość kosmetyków które mają kontakt z moim ciałem. Zrobiłam remament w mojej kosmetyczce i co drugi kosmetyk trafił do kosza albo został oddany komuś kto się nim dobrze zaopiekuje. Zaczęłam stosować kosmetyki Ziaja i byłam z nich tak zadowolona, że kupuję je również mojemu urwisowi. Jeżeli chodzi o domowe sposoby dbania o siebie to podobnie jak mamusia bartusia nawilżam usta miodem, jak zużyję pilling który posiadam obiecuję wypróbować naturalny z kawy:)

06.10.2015 | ANia

Ja w ciąży używałam palmersa ale i tak rozstępy mi się zrobiły...

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi