Kosmetyki mamy

Kosmetyki mamy

Dziś kilka słów o kosmetyczce mamy :))). 

Teoretycznie z wiekiem zazwyczaj wzrasta ilość kosmetyków używanych przez kobiety. Obok kremu do twarzy i zwykłego balsamu pojawia się jeszcze krem pod oczy, krem na noc, balsam na cellulit, balsam ujędrniający do biustu, itd... U większości moich koleżanek pomalutku rozrasta się wielkość podstawowej kosmetyczki zabieranej na wszelkie wyjazdy. A w zasadzie, to już nie kosmetyczka, a całkiem pokaźny kuferek...

Ale u mnie jest troszkę inaczej... Kremy raczej znikają niż mnożą się... A w zasadzie nie znikają tylko są zastępowane przez naturalne produkty... Już kilka lat temu drogeryjne pillingi zamieniłam na kawę z cukrem i cynamonem, a maskę do włosów rozgotowanym siemieniem lnianym. Ostatnim hitem jest czysty olejek arganowy, który zastąpił krem na noc, balsam do ciała i odżywkę do włosów.... :)

Dodatkowo moją kosmetyczkę zaczynają pomalutku zapełniać produkty dla dzieci i to nie tylko dlatego, że mam już trzy pociechy. Część produktów adresowanych dla dzieci uważam za idelane do pielęgnacji mojej matczynej skóry :). Np. nawilżający balsam dla dzieci marki Palmer's jest idealny do odżywienia skóry po opalaniu... ;) Od tych wakacji to mój must have każdego urlopu ;).

Dzięki trzeciej ciąży do mojego ulubionego zestawu kosmetyków dołączył też hypoalergiczny żel pod prysznic z serii "Dzidziuś dla mamy" i lanolina marki Palmer's. Tego ostatniego produktu używam zamiast pomadki ochronnej do ust czy w zastępstwie zwykłego błyszczyka... ;). 

Dzidziuś dla mamy w swoim składzie zawiera cztery składniki odżywcze, dzięki którym nasza skóra naprawdę jest dopieszczona:

Kwas foliowy

poprawia elastyczność skóry, stymuluje odnowę komórkową, przyspieszając regenerację skóry, działa antyalergicznie, redukuje szkodliwe skutki działania promieniowania UV

Ekstrakt z żyworódki zawierający:

związki polifenolowe - działają przeciwstarzeniowo oraz przeciwzapalnie,

makroelementy i mikroelementy - odżywiają i wspomagają regenerację skóry, wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych,

witaminę C - działa złuszczająco, rozjaśniająco, zapobiega przebarwieniom

Alantoina i Pantenol

działają nawilżająco, łagodzą podrażnienia, wygładzają skórę

Dziewczyny, szczerze Wam polecam obie marki - jedną amerykańską, a drugą polską ;))).

A może Wy macie jakieś swoje patenty urodowe...? :) Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze! :))) 



 

ciąża,niemowlę,pielęgnacja,Palmer\'s,Dzidziuś
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi