Koniec połogu... Czas na rozpoczęcie większej aktywności fizycznej :)

18.02.15r. Koniec połogu... Czas na rozpoczęcie większej aktywności fizycznej :)

Ogłaszam oficjalny koniec połogu ;)

Bezpieczny Maluszek skończył już sześć tygodni, więc czas najwyższy wziąć się za siebie :).

Od kilku tygodniu codziennie spaceruję z wózeczkiem po 2-3 godziny co jest już sporą aktywnością fizyczną, bo każdorazowo pozwala mi spalić około 400 kcal ;) Ale jakoś tak brakuje mi aktywności, która pozwoliłaby mi się porządnie zmęczyć... Nie robiłam nic więcej, bo teoretycznie połóg jest czasem na rekonwalescencję organizmu. A poza tym nie miałam za bardzo siły na jakąkolwiek aktywność... Nieprzespane noce i całodzienna troska o nowego członka rodziny plus codzienne obowiązku matki trójki dzieci robią swoje... No ale czas się zmobilizować do pracy nad swoim ciałem, bo lato coraz bliżej... ;). Na początek zakupiłam ”Hipoalergiczny żel pod prysznic BIAŁY JELEŃ dla aktywnych kobiet 3 w 1” i poszłam popływać :) Siostra Bezpiecznego Maluszka miała dziś swoje zajęcia na basenia i ja zamiast czekać na nią w szatni, kupiłam wejściówkę dla siebie i pływałam na sąsiednim torze :) W trzydzieści minut udało mi się przepłynąć trzydzieści basenów :). Mam nadzieję, że od przyszego tygodnia Bezpieczny Maluszek pozwoli mi chodzić dwa razy w tygodniu na pływalnię ;).

Od jutra zaczynam też ćwiczyć w domu. Natura była dla mnie łaskawa, bo nie mam śladu po brzuszku, ale każde ciało wymaga regularnego ujędrniania, więc czas wziąć się za siebie :).
Trzymajcie kciuki żeby wystarczyło mi energii na codzienne kilkunastominutowe domowe treningi! Na bieżąco będę pisać o swoich postępach - na początek będę chciała wzmocnić mięśnie brzucha, grzbietu, pupy i ramion... :).

 

 

Dzidziuś,połóg,Biały Jeleń

KOMENTARZE: (17)

18.02.2015 | monia sosnowiec

trzymamy kciuki. mi dopiero po 9 miesiacach udalo soe wyrwac z domu a i tak nie wiem jak dlugo to potrwa. grunt to miec pomoc niestety nie kazdy moze na nia sobie pozwolic

18.02.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Monia, to prawda, na basen mogłam wyjść tylko dlatego, że mój mąż został z naszym najmłodszym dzieckiem. Gdyby nie on, to musiałabym pilnować najmłodszej pociechy... Babcie niestety mieszkają daleko :(. Ale zakładam, że wystarczy mi motywacji, żeby poćwiczyć w domu :).

18.02.2015 | Magdalena Staniucha, Hecznarowice

Estem w trakcie dbania o siebie:-)moje pierwsze wyjscieb14 lutego do kina maz siedzial z małą a ja w kinie na Greyu:-)

18.02.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Magda, super, że udało Ci się wyjść do kina! I jak film? Warto iść na niego?

18.02.2015 | Katarzyna Bizowska, Siedlce

Trzymam mocno kciuki!!! Ja też walczę o powrót do dawnej figury :)

19.02.2015 | Agnieszka

Ile prawdy jest w tym ze po intensywnym treningu \"takim ze pot cieknie po plecach\" zmienia się jakość mleka. Mam obecnie 7-miesięczna córkę i jak narazie chodzę na długie spacerku 2-3 godz Ale intensywnego treningu nie robiłam że względu na to że karmię piersia.

19.02.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Agnieszko, aż tak bardzo nie planuję się męczyć ;). Wystarczy kilka ćwiczeń wzmacniających gorset mięśniowy :)

20.02.2015 | Justyna Wojtycza Grajów

Bezpieczna Mamo zazdroszczę Ci sił, motywacji i kondycji - ja troszku dłużej dochodziłam do siebie po porodzie, miałam komplikacje po porodowe i musiałam z aktywnością poczekać dłuższa chwilkę, my walentynki mieliśmy też wychodne z Mężem Zosia został z Babciom - i też bylismy na Greyu - książka bardziej mi się podobała :)

20.02.2015 | Dorota Czupryna Żory

Powodzenia!!!

23.02.2015 | monia sosnowiec

no ja niestety musze soe wspomagac zajeciami poza domem. niestety w domu motywacja opada a i zawsze mam na kogo zgonic ze nie cwicze;0) bo przeciez wazniejsza zabawa niz mamy figurka;0)

24.02.2015 | Justyna Wojtycza Grajów

Monia - skąd ja to znam :P zabawa z Zofiją zawsze na pierwszym miejscu a ranie samo się nie uprasuje, obiad nie ugotuje hehe :)

01.03.2015 | Marzena Kawa, Mysłowice

zazdroszcze:) ja juz czekam na narodziny maluszka.. ktory pojawi sie w sobote z nami :) i pozniej ćwiczonka... ;)

02.03.2015 | monia sosnowiec

Justyna niektórzy uważają (czyt tata hanuli) ze jednak samo ;) mówiąc a bo inne matki to se dają rade;oP i mają czas na wszystko

02.03.2015 | monia sosnowiec

Mamo maluszka, a co ćwiczysz dokładnie w domowych warunkach?

02.03.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Moniu, podeślij nam dane do wysyłki upominku (warsztaty@bezpiecznymaluch.com.pl) :))))

02.03.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Ehhh...faceci... Nic się nie robi samo... A mając małe dziecko nie da się na wszystko znaleźć czasu... Często muszę wybrać czy idę na spacer z synkiem, czy sprzątam w domu... Oczywiście wygrywa to pierwsze… A co do ćwiczeń, to staram się codziennie chociaż przez 10-15 minut powzmacniać mięśnie jakiejkolwiek partii ciała. Piszę „staram się”, bo niestety mimo najszczerszych chęci nie każdego dnia udaje mi się wykroić nawet dziesięć minut :(. Zazwyczaj odpalam Internet i robię jakiś „abs workout” na brzuch albo pupę. Postaram się w najbliższym czasie opisać dokładniej ćwiczenia na każdą część ciała :)

03.03.2015 | monia sosnowiec

adres przeslany;0). no tu wiadomo ze spacer na 1 miejscu. ja dzis za twoim postem wlaczylam neta i sprobowalam pocwiczyc w domu;0/. Jak dla mnie niewykonalne. jednak atmosfera na sali z innymi osobami mnie bardziej motywuje

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi