Kompletowania wyprawki ciąg dalszy ;)

17.11.14r. Kompletowania wyprawki ciąg dalszy ;)

Za radą fanów Bezpiecznego Malucha, a w zasadzie fanek, kilka dni temu wybraliśmy się do kolejnej sieciówki dokończyć zakupy ubraniowe dla naszego Maleństwa. Najpierw rano sprawdziłam, czy to czego szukam jest dostępne w ofercie internetowej tej marki, a popołudniu poszliśmy na zakupy do sklepu stacjonarnego. 

Praktycznie nie kupuję ubrań przez internet, bo należę do osób, które zanim za coś zapłacą, to chcą tego dotknąć... ;). Uśmiechnięta przekroczyłam próg sklepu i skierowałam się na dział niemowlęcy. Jedna, druga, trzecia półka, kolejny wieszak i ...nigdzie nie znalazłam tego co sobie upatrzyłam w internecie... :(. Zagadnięta ekspedientka potwierdziła, że oferta internetowa nie jest zbieżna z towarem na półce w sklepie i że tego co sobie wybrałam nie było u nich w sprzedaży.

Szkoda, że zmarnowałam popołudnie na wyprawę do galerii handlowej :(. No, ale cóż, z dnia na dzień człowiek staje się bogatszy o nowe doświadczenia :). Na przyszłość najpierw zadzwonię do sklepu i spytam o dostępność wybranego towaru, a dopiero później pójdę do sklepu stacjonarnego.

Zmęczona wróciłam do domu, siadłam do komputera i zamówiłam przez internet wybrane wcześniej artykuły, a dziś przyszła paczka z ubrankami :). 

Teraz trzeba je tylko uprać, uprasować i schować do szuflady przeznaczonej dla Maleństwa :). Ale to już nie dziś, teraz siadam z nogami w górze i odpoczywam :)))).

ciąża,noworodek

KOMENTARZE: (13)

28.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

ja też była wielką przeciwniczkom kupowania przez neta - jak mogę coś kupić jak tego nie dotknę, nie sprawdzę z jakich materiałów jest uszyte - takie myśli chodziły po głowie - ale u mnie od 20 tc leżałam w łóżku a wyprawka sama się nie skompletuje i co kupiłam praktycznie wszystko dla córci poprzez sklepu internetowe i dziękowałam iż coś takiego wymyślono bo jakoś męża biegającego co wyprawką po sklepach sobie nie wyobrażałam :P

29.12.2014 | Magdalena Staniucha

My palu kompletowalismy wyprawke od 5 miesiaca...:-)po trochu :-)

30.12.2014 | Paulina Osiecka

Fakt, ja też wielokrotnie szukałam przez internet, a potem się okazało, że w sklepie albo nie ma wogole takiego modelu, albo rozmiaru.

30.12.2014 | Dorota Czupryna Żory

Ja dostałam ogromne ilości ubranek po synach siostry i szwagierki ale i tak nie odmówiłam sobie przyjemności kupienia \"kilku\" drobiazgów dla naszego malucha:)

31.12.2014 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

My kompletujemy wyprawkę od końca czwartego miesiąca. Zaczęliśmy od rajdu po okolicznych sklepach dziecięcych. I po tych mniej \"okolicznych\" i dalszych. Potem weszliśmy do internetu i porównaliśmy ceny. Bardzo opłacało się w naszym przypadku zamawiać przez stronę z odbiorem w sklepie stacjonarnym. Ja zamawiam, a mąż po pracy odbiera ;-)

01.01.2015 | Justyna Wojtycza Grajów

Dorota ja tak ja Ty również dostałam masę ubranek od szwagierki i kuzynki męża ale ta chęć kupienia Maluszkowi zawsze wygrywała :) przeważnie było tak jechałam na zakupy z zamiarem kupienia coś sobie a wychodziłam z sklepu z ciuszkami dla Córci - właściwie tak do tej pory tak jest iż dziecię obkupione a mama nie ma co na siebie włożyć :D

05.01.2015 | Dorota Czupryna Żory

Justyna z tym kupowaniem dla dziecka zamiast dla siebie to my mamy już tak chyba mamy:)

08.01.2015 | kornelia pyla krakow

JA juz nie mialam sily pod koniec ciazy niczeg kupowac chodzic po sklepach . galeriach . wszystko zamawialam internetwo :)

08.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Kornelia - po to jest internet ;-) na szczęście my 3 ulice dalej mamy taki fajny sklep gdzie kupimy wszystko co trzeba - a znalazłam go właśnie na allegro ;-)

09.01.2015 | kornelia pyla krakow

o to super :) ja jeszcze najgorsze koncowki ciazy mialam maj/czerwiec gorac upal i poczatek lipca tragedia ciagle siedzialam pod prysznicem obok laptop i zakupy dla malej :D

10.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Ty upał, a ja ostatnio nie miałam już co na siebie włożyć bo jest zimno a w płaszcze już się nie mieszczę. Zakupiłam sobie ogromny płaszcz mam nadzieję, że do końca ciąży wystarczy.

16.01.2015 | Katarzyna Bizowska, Siedlce

Również wolę sama zobaczyć i dotknąć ubrania niż kupować je przez internet. Przecież można zwrócić lub wymienić jeśli coś się nie zgadza.

14.06.2016 | Paulina

Tu, zagranicą jest tak. Odzież ktora jest zaprezentowana na manekinach czesto nie ma jej w sklepie. Jest to taki chwyt marketingowy, by złapać klienta, by ten mógł wejść do sklepu, choć niekoniecznie znajdzie to, co zobaczył w witrynie sklepowej.:-)

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi