Jak zabezpieczyć dom przed dzieckiem?

Jak zabezpieczyć dom przed dzieckiem?

Nasze mieszkanie czy dom to z założenia najbezpieczniejsze miejsce na świecie. Niestety przy braku naszej wyobraźni może stać się też największym zagrożeniem dla malucha. Statystyki pokazują, że dzieciom do lat trzech najwięcej wypadków zdarza się w domu… Nie wolno nam do tego dopuścić!

W momencie w którym nasze dziecko zaczyna raczkować czy pełzać powinniśmy rozejrzeć się za odpowiednimi zabezpieczeniami. Z czasem dziecko zrozumie, że nie wszystko co pojawia się w zasięgu jego wzroku można dotykać, ciągnąć czy jeść. Ale przez kilka albo nawet kilkanaście miesięcy powinniśmy mieć oczy dookoła głowy i potrafić zapobiec niebezpieczeństwom, które czyhają na naszego szkraba w każdym zakątku mieszkania. Żeby ułatwić sobie funkcjonowanie w tym okresie warto sięgnąć po zabezpieczenia dostępne na rynku.  My zdecydowaliśmy się na produkty marki Safety 1st. Na pierwszy ogień poszły gniazdka elektryczne, ostre kanty ławy w salonie oraz drzwi… Następne były dolne szafki kuchenne.

Pierwsze co Młody zauważył w mieszkaniu, to niezwykle interesujące dziurki rozsiane parami po wszystkich  ścianach… I wcale nie chciał w nie wkładać żadnych patyczków ale własne obślinione paluszki… Na nic zdały się tłumaczenia, że tam jest prąd, który może go kopnąć… Trzeba było szybciutko pozalepiać 90% gniazdek elektrycznych znajdujących się w mieszkaniu. I tu z pomocą przyszły nam zabezpieczenia kontaktów Safety 1st, bardzo łatwe w montażu  :). Chwilowo mogłam zapomnieć o niebezpiecznych dziurkach w ścianach, ale za to musiałam pamiętać gdzie włożyłam klucz do demontażu zabezpieczeń, bo bez niego nie da się ściągnąć zaślepek… Dalej – ostre kanty, które wprawdzie nie są już ciekawe dla dziecka tak jak dziurki w ścianach, ale równie niebezpieczne. Młody już nie chodzi przy meblach, on przy nich biega. Na początku zabezpieczałam kanty silikonowymi narożnikami Safet 1st z powodu chwiejności Bezpiecznego Maluszka, a teraz poprzez wzgląd na rozwijane przez niego prędkości…

Młody uwielbia bawić się drzwiami i słuchać jak skrzypią… No niestety skrzypią… Czas je w końcu naoliwić… Póki co jeszcze tego nie zrobiliśmy, ale na każdych drzwiach wewnętrznych zamontowaliśmy  blokadę Safety 1st, która zapobiega przytrzaśnięciu palców.  Bezpieczny Maluszek miesiąc temu był bardzo zafascynowany kuchnią, a w szczególności jej przepastnymi szafkami. Ich zawartość tak bardzo podobała mu się, że nie sposób było go upilnować… Wystarczyła sekunda nieuwagi i Młody klęczał przy szafce wygarniając zawartość jej półek na podłogę… Uwielbiał dźwięki jakie wydawały rzucane o podłogę plastikowe i aluminiowe sprzęty. Potrafił sobie wyciągnąć patelnię i siedząc  na podłodze walić nią w lodówkę… W związku z tym, że kuchnia nie może być placem zabaw po trzeciej akcji Młodego trzeba było pozabezpieczać wszystkie szafki znajdujące się w zasięgu jego łapek . I tu z pomocą przyszły mi zabezpieczenia sprzętów kuchennych Safety 1st. A szafki mam dość nietypowe więc musiałam użyć zabezpieczeń paskowych.

Póki co skorzystałam tylko z czterech rodzajów wymienionych wyżej zabezpieczeń. Wraz z rozwojem Młodego będę pewnie dołączać kolejne. Myślę, że dalej będę sięgać po Safety 1st, bo póki co marka świetnie się sprawdza, a w swojej ofercie ma jeszcze wiele innych rodzajów zabezpieczeń (zabezpieczenie szuflad, zabezpieczenie lodówki, płyty elektrycznej, drzwi piekarnika, zabezpieczenia magnetyczne i wiele innych).

Naprawdę nie warto zainwestować w produkty chroniące dzieci przed niebezpieczeństwami czyhającymi na nie w naszych mieszkaniach. To naprawdę nie kosztuje dużo, a dzięki temu zyskamy na pewno więcej spokoju i uchronimy nasze dzieci przed domowymi wypadkami. Nie wolno nam zapominać, że niemowlęta i najmniejsze dzieci są bardzo ciekawe otaczającego je świata, a póki co mają bardzo małą wyobraźnię…

fot. Sagaj Photography

niemowlę,zabawa,edukacja,wyprawka,Safety 1st
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi