Jak przygotować się do podróży samolotem z niemowlakiem?

21.07.15r. Jak przygotować się do podróży samolotem z niemowlakiem?

Dziecko na pokładzie samolotu to spore wyzwanie, ale na pewno nie dla rodziców niemowlaka, tylko dla osób podróżujących z kilkulatkiem... Najtrudniej jest rodzicom dzieci 12-24 miesięcznych.

Im mniejsze dziecko, tym podróż przebiega w bardziej komfortowej atmosferze... Dziecko do drugiego roku życia leci siedząc mamie na kolanach. W przypadku kilkumiesięcznego malucha, nie jest to żadnym problemem. Ale wyobraźcie sobie rozbrykanego półtorarocznego szkraba, który przez kilka godzin grzecznie siedzi w jednym miejscu...

Za nami dwie krótkie podróże samolotem - jedna niespełna trzy, druga zaledwie dwu i półgodzinna. Bezpieczny Maluszek zniósł je idealnie. Innego scenariusza nie zakładałam ;).

Jak należy przygotować się do podróży samolotem z niemowlakiem?

Według mnie dokładnie tak samo jak na dłuższy spacer... Czyli trzeba mieć ubranko na zmianę, pieluszki, mokre chusteczki, jednorazową matę do przewijania, coś do picia, kilka małych zabawek, cienki kocyk do przykrycia. Jeśli maluch nie jest już na piersi, to koniecznie trzeba zabrać też odpowiednią ilość jedzenia. Warto byłoby mieć w podręcznej torbie mini apteczkę, a w niej coś przeciwgorączkowego i przeciwbólowego, coś na biegunkę, plaster i kilka pojedynczo pakowanych opatrunków. Raczej się nie przydadzą, ale lepiej dmuchać na zimne...

Ja dodatkowo wzięłam antyseptyczny środek odkażający w spray'u, którym spryskałam wszystko w zasięgu rączek dziecka, czyli nasze siedzenia, oparcia siedzeń przed nami razem z rozkładanymi stolikami i okno. Niektórzy dziwnie się na mnie patrzyli, jak przeprowadzałam akcję dezynfekcji... Ale jedyną rzeczą jakiej się obawiałam w trakcie lotu, to "złapanie" przez dziecko jakiegoś wirusa czy bakterii. Nie mam wpływu na to co krąży w klimatyzacji i systemie wentylacyjnym lotnisk i samolotów, ale skoro w tak prosty sposób mogę wyeliminować ryzyko bezpośredniego kontaktu z zarazkami, to to robię ;).

A co z wózkiem na lotnisku?

Dużo latałam ze starszymi córkami i nigdy nie oddawałam wózka przy odprawie bagażowej. I tak też się stało tym razem. Baby Jogger towarzyszył nam aż do samego wejścia do samolotu. Obsługa lotniska wzięła go od nas dopiero na samym końcu rękawa. W naszym bagażu podręcznym znalazło się też nosidło Tiny Love. Dlaczego? Czasami jak się lata można odebrać wózek od razu przy wyjściu z samolotu. Ale takie przypadki zdarzają się baaaaardzo rzadko i to chyba tylko na najmniejszych lotniskach. Najczęściej wózek dostaje się dopiero tuż przy wyjściu z lotniska w miejscu odbioru bagażu niestandardowego. I co wtedy zrobić z niemowlakiem....? Trzymanie dziecka na rękach nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem... Tym bardziej, że od opuszczenia pokładu samolotu, do odebrania bagaży może minąć nawet do czterdziestu minut.
W naszym przypadku nosidło Tiny Love sprawdziło się idealnie :).



Trochę się rozpisałam... a daleko mi jeszcze do wyczerpania tematu... Teraz muszę wyjść z synkiem na spacer... Postaram się w drugiej połowie dnia, ewentualnie za kilka dni napisać jeszcze kilka słów dotyczących latania z niemowlętami :).

Miłego dnia!

noworodek,niemowlę,bezpieczne podróżowanie,Tiny Love,Baby Jogger City Elite

KOMENTARZE: (20)

21.07.2015 | Patrycja

Ja również jestem pozytywnie nastawiona do lotu z maluchem :) co prawda w tym roku mieliśmy możliwość spędzenia wakacji "na raty" w Polsce (ze względu na imprezy rodzinne i ograniczenia urlopowe), ale zawitaliśmy do Władysławowa, Solina oraz Zakopanego - cudownym uczuciem było pokazać Synkowi morze i góry, pływać statkiem i jechać kolejką górską :) ale wszystkie wskazówki przydadzą nam się na kolejny wyjazd :)

21.07.2015 | Marta, Wa-wa

Bardzo praktycznie i do zapamiętania uwagi odnośnie dezynfekcji otoczenia oraz wózka i nosidełka. Można jeszcze zaopatrzyć się w coś na chorobę lokomocyjną, ale może to przy dłuższych lotach. To znaczy,że wróciliście do kraju. Jakies plany na drugą połowę wakacji?

21.07.2015 | Dorcix

Dzięki za ten wpis :) to dla mnie dobra wiadomość, że latanie z maluszkiem nie jest takie straszne. A o dezynfekcji najbliższego otoczenia bym nie pomyślała - bardzo dobry pomysł!

21.07.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Tak, już w domku :) Dostosowujemy się do trudnych warunków pogodowych, panujących w naszym kraju... ;) A reszta wakacji jeszcze nie zaplanowana. Teraz chwilowo korzystamy z "naszego" lasu ;). Aktualnie jesteśmy w Warszawie, bo jutro mamy wakacyjną edycję Bezpiecznego Malucha na Madalińskiego. Mieliśmy nie mieć żadnych warsztatów w wakacje, ale z powodu ogromnego zainteresowania akcją zmieniliśmy plany ;).

21.07.2015 | mama sandry.

a u nas jeszcze nie było podróży samolotem, ale może kiedyś... kto wie...

21.07.2015 | mamusia bartusia

dziękujemy za rady :) bo nas to wyzwanie czeka we wrześniu, pierwszy lot maluszka :)

21.07.2015 | Marta Niemczycka

Mój maluszek nie potrafi wysiedzieć grzecznie 5 minut, a co dopiero 3 godzin :D:D Musiałabym chyba zaaplikować przed podrożą środki nasenne, inaczej podróż mogłaby się skończyć katapultowaniem nas z samolotu, przez innych pasażerów. Rada ze sprayem antybakteryjnym- super, chyba o tym bym nie pomyślała.

21.07.2015 | Mamusia Kacia

Spray do dezynfekcji fajna sprawa szkoda że wcześniej o tym cudzie nie słyszałam :)

22.07.2015 | Ewa Łysek

Czyli wszytko przebiegło sprawnie i bez stresu. Dobrze wiedzieć na co zwrócić uwagę. Może mi się to już przyda za rok...? ;) A ten spray to gdzie można kupić? Poszukuje czegoś takiego już jakiś czas

22.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

No myśmy w tym roku stanęli przed znakiem zapytania czy autem czy samolotem i ze względu na ilość rzeczy niezbędnych dla dziecka wybraliśmy jednak samochód... w naszym wypadku potrzebny wózek fotelik łóżeczko turystyczne i oczywiście standardowe bagaże i wygladalibysmy na lotnisku jak wielbłądy :P

22.07.2015 | Marta, Wa-wa

Ola rozbawiła mnie tymi wielbłądami bo my z całym mandatem wakacyjnym właśnie tak wyglądaliśmy i dlatego też wypoczynek samochodem. A mnie tak korciło, żeby wpaść z małą na Wasze warsztaty, na co mąż tylko na mnie spojrzał i powiedział, żebym się nie wygłupiała bo ciężarnym bym tylko tlen podkradała....

23.07.2015 | ANia

A ja tak średnio podchodzę do tej dezynfekcji, bo przecież dziecko żeby się uodpornić musi mieć styczność z bakteriami^^

23.07.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Aniu, niech się uodparnia w domu ;) Na wakacjach wolę dmuchać na zimne, tym bardziej, że wakacyjna zmiana flory bakteryjnej, to i tak już spory szok dla organizmu ;)

23.07.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha

Ewo, taki spray rożnych marek można kupić w aptece, tylko trzeba pamietać, żeby był w buteleczce o pojemności poniżej 100ml :)

24.07.2015 | Marzena Kawa, Mysłowice

super :) my tylko podroze samochodem ale nosidlo tez z nami jest..bo maly nie zawsze chce w wozku byc :) udanych wakacji

24.07.2015 | monia sosnowiec

dokładnie są miejsca że jednak trzeba zachować dystans do tego. ja tez dochodze do wniosku żeby nie " niuniać małej" ale to nie znaczy że pozwalam jej wkładać ręse do kibla bo sie uodparnia. Może nieco drastyczne porównanie ale tak jest... co do lotu ja nawet nie boje sie podrózy, pakowania czy nerwów, ale samego faktu zmiany ciśnienia bo wiem jak sama sie czuje niekomfortowo jak mi się uszy zatykają

28.07.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

Nigdy nie latałam z maluszkiem i jakoś sobie tego nie wyobrażam..., ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Patrząc na moją Hanie nie wyobrażam sobie lotu z nią samolotem... dopiero co skończyła roczek i nie usiedzi w miejscu.

14.03.2017 | dipi

bardzo praktycznie https://www.radar-lotow.pl/

14.03.2017 | dipi

bardzo praktyczne https://www.radar-lotow.pl/

18.09.2018 | erni3

Podróż samolotem z małym dzieckiem jest bardzo stresująca, nie wspominając już o niemowlaku. Jest jednak wiele praktycznych rozwiązań, aby podróż była bezpieczna i miła. Zapraszam do siebie na blog: https://sledzenielotow.pl Pozdrawiam, Ernest

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi