Gdzie rodzić? Czy poród może być pozytywnym doświadczeniem?

05.10.14r. Gdzie rodzić? Czy poród może być pozytywnym doświadczeniem?

Przyszłe matki, szczególnie w większych miastach, zastanawiają się, który szpital będzie najlepszy do narodzin ich dziecka. Długo przed podjęciem decyzji sprawdzają fora, rozmawiają z koleżankami, w miarę możliwości odwiedzają porodówki.

Ja przed takim dylematem stałam kilkanaście lat temu przed urodzeniem pierwszego dziecka. Ostatecznie wybrałam Szpital im.Świętej Rodziny w Warszawie. Wtedy najważniejsza dla mnie była pewność, że w przypadku jakichkolwiek komplikacji moje dziecko będzie bezpieczne i nie trzeba będzie go przewozić do innej placówki. A jeżeli chodzi o traktowanie rodzącej, to wychodziłam z założenia, że to raczej drugorzędna kwestia zależna od tego na jakie osoby trafi się w danym dniu…

Czy byłam zadowolona ze swojej decyzji? Zdecydowanie tak :).

Poród nie należy do najprzyjemniejszych wydarzeń w życiu kobiety przede wszystkim ze względu na towarzyszący mu ból. Ale to tylko chwilowe odczucie... Prawdą jest, że po pojawieniu się na świecie nowego życia, ból idzie w niepamięć. Jedyne co zostaje, to radość z bycia matką i wspomnienie pobytu w szpitalu – zarówno na porodówce jak i na oddziale położniczym.

Te kilkanaście lat temu nikt nie słyszał o czymś takim jak plan porodu i w większości szpitali dalej rodziło się na salach wieloosobowych, a poród rodzinny był dostępny tylko dla zamożniejszych rodziców. Mimo, że w opiniach kobiet ″Szpital na Madalińskiego″ zdecydowanie wyróżniał się na tle innych placówek medycznych, to przyznam szczerze, że nie nastawiałam się na miłe przeżycia i spodziewałam się, że można trafić na zły humor personelu. Na szczęście tak się nie stało i przez cały mój pobyt w szpitalu była traktowana bardzo życzliwie. Pierwsze dziecko rodziłam przez dziewiętnaście godzin, a po porodzie w szpitalu spędziłam aż dziewięć dób, więc miałam przyjemność obcować z dużą częścią zatrudnionych tam osób. Dziś nie przypominam sobie, żebym była z czegoś niezadowolona, czy żeby spotkało mnie coś nieprzyjemnego w trakcie pobytu w szpitalu. A nawet wręcz przeciwnie – w moją pamięć placówka wpisała się jako bardzo przyjazna rodzącej młodej matce. A najlepszą referencją dla szpitala jest to, że kilka lat później zdecydowałam się w nim urodzić swoje drugie, a teraz trzecie dziecko.

Po dwóch porodach na ″Madalińskiego″ mogę śmiało napisać, że standard opieki okołoporodowej w Szpitalu im.Świętej Rodziny jest na najwyższym poziomie :). 

ciąża,poród

KOMENTARZE: (19)

21.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Mam nadzieję, że szpital który My wybraliśmy również zapisze się w naszej pamięci pozytywnie i będziemy chcieli tam wrócić w kolejnej ciąży. Na razie poznane położne i lekarze oraz izba przyjęć wywarły na nas pozytywne wrażenie.

21.01.2015 | Dorota Czupryna Żory

Tak wybór szpitala to ważna decyzja która może zadecydować o życiu i zdrowiu naszego malucha. A jeśli mam wracają do szpitali w którym rodziły pierwsze dziecko to znaczy że poród nie należał do najgorszych a przynajmniej personel starał się złagodzić dolegliwości przy porodzie. A to ważne żeby kobieta po pierwszym traumatycznym porodzie nie zniechęciła sie lub aby nie bała się kolejnego.

21.01.2015 | Magdalena Staniucha, Hecznarowice

Ja z chęcią moge polecić i z przyjemnością moge iść rodzić drugie dziecko do Bielska-Bialej szpital Wyspiański

21.01.2015 | Katarzyna Bizowska, Siedlce

Ja również stałam przed takim wyborem kilka lat temu, przy porodzie pierwszej córeczki. Teraz wybór był prosty.

22.01.2015 | anonim

Madalińskiego?! Chyba rodzilyśmy w różnych szpitalach z tym samym adresem! To co mi zrobili nie mieści się w głowie! Dzięki wspaniałemu wykwalifikowanemu personelowi nie mogę mieć więcej dzieci! Mało tego, wśród lekarzy ginekologów warszawskich ten szpital ma bardzo złą opinię. To co mi się tam lrzytrafiło jest w tym szpitalu na porządku dziennym. Bardzo bym chciała żeby zapłacili za to co mi i defacto mojej rodzinie zrobili!!

22.01.2015 | Katarzyna Wrona, Piaseczno

\"Anonim\" pisze negatywnie o placówce...? Brak podpisu nie świadczy pozytwnie o autorze komentarza... Wygląda to trochę jak paszkwil. A sama jestem bardzo ciekawa opinii o tej placówce, bo planuję to urodzić. \"Anonimie\" czy możesz napisać co takiego zrobił Ci personel szpitala?

22.01.2015 | Agata

Ja rodzilam w szpitalu na Madalinskiego. Wszystko przebiegało sprawnie, super położne. Co prawda po porodzie już się nie przejmują kobieta, nie chcą zrobić badań, pomimo zgloszonej anemii przed porodem. Ale i tak uważam, ze jeśli jest dobrze, to jest dobrze w każdym szpitalu, a jeśli są komplikacje to mało który szpital daje radę, a już z cesarza zwlekała bardzo długo, a z na granicy

19.03.2015 | Ewa

Ja także mam nadzieje że szpital w którym będę rodzić zapamiętam miło. Tym bardziej że nigdy nie zdarzyło mi się być w szpitalu i to tak na prawdę dędzie mój pierwszy raz. Ma być ze mną mój mąż o ile się nie rozmyśli ;)

25.10.2015 | Dzoana k

Ja rodziłam w szpitalu Bielańskim w Warszawie, właściwie ze wzgledu na problemy ze zdrowiem było to cesarskie cięcie. Troszkę się obawiałam tego porodu ze wzgledu na negatywne opinie o porodach w tym szpitalu, znalazłam tylko opinie sprzed kilku lat i doszłam do wniosku że nie będę się stresować, zobaczę i sama ocenie, a chciałam tam rodzić ze wzgledu na fakt że pracuje tam moj lekarz prowadzący który jest moim zdaniem świetnym specjalistą. Po tygodniu spędzonym na oddziale stwierdzam że opieka nad noworodkami jest na bardzo wysokim poziomie, personel sympatyczny, zabieg na szczescie odbył się bez komplikacji więc kolejne pociechy również najprawdopodobniej przyjdą tam na świat:)

14.06.2016 | Paulina

Pochodzę z małego miasta, gdzie znajduje sie tylko jeden szpital. Po rozmowie z położną dowiedziałam się,ze szpital nie ma znieczulen, oprócz gazu. Rodzi się na sali, gdzie obecne sa inne osoby. Z chęcią bym wybrała inny szpital, ale do najbliższego szpitala mam 40km. Co wtedy gdy wybiorę sobie inny szpital,a z racji przebiegu porodu i tak bede zmuszona skorzystać z tego co najbliżej? Niestety takie życie w małym mieście..:-)

10.08.2016 | anonim

Polecam szpital na Madalińskiego w Warszawie. Mieliśmy super położną, która akurat miała tego dnia dyżur. Na imię ma Nikola bardzo fajna młoda osoba, o niesamowitej energii.

15.06.2017 | Oburzona

Jeśli ktoś chwali ten szpital to znaczy, że poród był typowy i nie pierwsze dziecko. Każdy inny poród to KOSZMAR, niepotrzebne cierpienie i brak profesjonalizmu personelu. Do tego brak jakiejkolwiek pomocy po porodzie zarówno przy matce jak i przy dziecku. Niczego się nie dopytacie i nie dowiecie. ŚREDNIOWIECZE O NIELUDZKIE TRAKTOWANIE - JAK NA ŚWIĘTĄ RODZINĘ - DZIWI.

23.10.2017 | olgaaaa

poród jak najbardziej może być pozytywnym doświadczeniem :) a nawet takim własnie powinien być! :) sama mam jedynie pozytywne wspomnienia z okresu ciązy i porodu. To w głównej mierze dzięki opiece, którą nad sobą miałam. Kiedy zaszłam w ciążę do zgłosilam się do szpitala medicover żeby tam prowadzili mi ciążę i oczywiście zdecydowałam się na poród u nich. Wystarczy sobie poczytać opinie na ich temat – każdego chyba do siebie przekonają.

22.06.2018 | Ximity

Starynkiewicza Warszawa Rodzilam przez cc ze względu na wskazania medyczne. Zanim trafilam na stol czekałam na oddziale patologii ciąży. Położne bardzo miłe, kompetentne. Podobnie jak na na sali pooperacyjnej - naprawdę mozns powiedzieć że super. Maluszek od razu został przystawiony do piersi z pomocą położnej. Zabierany na życzenie Mamy pod opiekę gdy ta chciała dojść do siebie po zabiegu. Położne naprawdę super na tym oddziale neonatologii. Bardzo pomocne w każdym aspekcie. Schody zaczynają się po po kilku godzinach jak się jest spionizowanym i trafia sie na oddział chyba położniczy. Dosłownie kilka sal dalej Ale już inna opieka a raczej jej brak. Trafulam na sale dwuosobowa bez lazienki. Dziecko koleżanki w pierwszej dobie płakalo i krzyczalo na cały oddział przez całą noc i nikt się nie zainteresował by pomóc matce płaczącego dziecka. Gdy wreszcie pojawia się położna z tabletkami przeciwbólowymi zapytała tylko co się dzieje i na tym pomoc się skończyła. Dziewczyna zostala sama z problemem i kombinowala z wlasnym laktatorem by odciagac pokarm i nakarmic dziecko. Same de facto wpadlysmy na to ze Maleństwo jest zwyczajnie głodne gdyz urodził się wcześniej i nie potrafiło ssać stąd plakalo non stop. Poza brakiem doradcy laktacyjnego i opieki poloznycj ewidentny brak nauki pielęgnacji noworodka i obycia sie z noworodkiem. Jak tylko opuszcza sie sale pooperacyjna z Dzieckiem tak sie z nim zostaje 24h i radz sobie sam. Doslownie. Na moja prosbe by nam polozna pomogla pokazac jak prawidlowo dostawic dziecko, w moim odczuciu, z wielka łaską zostalo to zrobione po czym położna szybko się ewakuowala. Gdy sie pojawiala z tabletkami po 6 godzinach z zapytaniem czy wszystko w porządku, na odpowiedz o problemach z maleństwem sąsiadki, tylko nieskromnie dała do zrozumienia że musi sama sobie dac radę bo przecież posiada pokarm. I tak takie działanie było powielane przez kolejne położne w kolejnej dobie. Nawet lekarz przy obchodzone ze studentami nic nie pomógł bo w sumie to nie ich działka. Podsumowując opieka położnicza na oddziale położniczym katastrofalna. Warunki lokalowe, wiadomo jak na stary szpital, nie można oczekiwać cudów. Posilki w porzadku tylko musi sie zjesc od razu do max godziny czasu inaczej Pani już krzyczy. I nieważne ze akurat w tym samym czasie przez godzinę dziecko Ci płacze, ze musisz je nakarmić w pierwszej kolejności a sama wiadomo możesz zjeść pozniej zimne. I tak usłyszy się swoje i jak nie ma się własnego talerza by przełożyć obiad, to pewnie by zabrano posiłek. Podsumowując, nikt nie troszczy się o laktację młodych mam i nie pyta się o ich samopaoczucie lub pomoc przy obyciu z noworodkiem czy tez pielęgnacje malucha. Nastepnym razem o ile sie zdecyduję, mimo fachowości lekarzy, zdecyduję się na inny szpital.

08.12.2018 | Weronika

Nie rozumiem, jak można powielać takie stereotypy i godzić się na krzywdy. „Traktowanie rodzącej to kwestia drugorzędna”. Nie. To ja rodzę dziecko, a nie odwrotnie i to komfort i dobro i zdrowie rodzącej jest NAJWAŻNIEJSZE. Wstyd i hańba.

14.04.2019 | Lesweet

Cialis E Nitrati <a href=http://lowpricecial.com>order cialis online</a> Can I Purchase Pyridium No Physician Approval On Line Effexor Xr Without Rx Proscar Propecia Finasteride

01.07.2019 | Agnieszka

Niestety nie polecam tego szpitala. Wiele dziewczyn ma odmienne zdanie, jednak ja przeżyłam tam jedne z najgorszych chwi w życiu...i w cale nie chodzi o ból porodowy, bo poród pomimo że zakończył się vacum odbył się bez jakiegokolwiek znieczulenia. Bardziej chodzi o traktowanie pacjenta przez personel. Dla mnie polozne, które spotkałam na oddziale położniczym okazały się zupełnie pozbawione empatii. Pomimo że miałam mleko zaproponowano podanie mm już w pierwszej dobie, bez prób jakiegokolwiek wsparcia. Dalej jednym z praw pacjenta jest prawo do informacji, ja niestety go nie miałam. Pani doktor na obchodzie z laską odpowiadała na moje pytania, najlepiej byłoby abym siedziała cicho a ona odnotowała u wszystko w dokumentacji i wyszła. USG główki zostało wykonane wyłącznie dlatego że o to prosiłam, zdaniem Pani doktor po vacum ona nie widziała takiej potrzeby. Ponadto odczułam że byłam niejako wyśmiewana zew pokoju przebywa ze mną moja mama. Aha dużo by tu pisać, pomimo że minęło już pół roku człowiek to pamięta. Dobrze że jednak otrzymałam nagrodę w mojej przecudownej córeczce. Dziewczyny to moja opinia jednak jeżeli wahajcie się czy ten szpital wybrać to ja odradzam.

05.09.2019 | Żaneta

25.02.2019 w tym szpitalu przyszedł na świat mój synek. Polecam. Fachowa opieka, czysto. Polecam położna Panią Ele Kowal. Bardzo ciepła osoba, bardzo pomogła mi w trakcie porodu. Dzięki niej poród to miłe wspomnienie.

10.11.2019 | Monika

Rodziłam na Madalińskiego w lutym 2019 - szpital czysty, jedzenie jako tako :P Miałam wykupioną opiekę położnej - Anna Soszyńska - polecam! Poród SN, ze znieczuleniem, bez większych problemów. Leżałam na sali jednoosobowej co szczerze polecam - komfort przebywania z maluszkiem i mężem (może tam nawet spać) jest nieoceniony. Położne w 99% przyjemne, jak poprosisz pomogą, pani neonatolog była jakaś oschła

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi