Dom – magiczne miejsce czy śmiertelne zagrożenie? Część II - łazienka

16.06.16r. Dom – magiczne miejsce czy śmiertelne zagrożenie? Część II - łazienka

Dziś drugi odcinek z serii dotyczącej bezpieczeństwa dziecka w domu. Tydzień temu pisałam o zagrożeniach czyhających na dziecko w kuchni, teraz kilka słów o łazience. Przypominam, że poruszając tematykę bezpieczeństwa w domu opieram się na opracowaniu przygotowanym dla Kampanii przez Safety 1st. Pełen tekst jest dostępny w wydanym przez nas w kwietniu  Podręczniku Bezpiecznego Malucha.
Łazienka jest jednym z najbardziej magicznych pomieszczeń w domu. Może nie dla nas, ale dla małego dziecka na pewno ;).

Dzieci uwielbiają zabawy w trakcie kąpieli. Czas spędzony w wannie jest jedną z ulubionych aktywności większości dzieci. Ale jest też sporym zagrożeniem dla nich.  W wannie łatwo pośliznąć się i uderzyć. Chwila nieuwagi, a szkrab już siedzi na krawędzi wanny, skąd już niedaleka droga głową w dół…  Aby uniknąć siniaków i płaczu, czy zachłyśnięcia wodą, warto na czas kąpieli umieścić w wannie matę antypoślizgową. Frajdą dla malucha, a sporym udogodnieniem dla nas, może być też użycie specjalnego krzesełka z przyssawkami, które pomoże bezpiecznie utrzymać dziecko w jednym miejscu.

Zabezpieczyliśmy już zabawę w wannie, czas przejść do szafek. W łazience często znajdują się niebezpieczne przedmioty, takie jak nożyczki, zestawy do paznokci, środki czystości, itd. Warto pamiętać, że wszystkie tego rodzaju rzeczy i drobiazgi powinny znajdować się wysoko, w miejscu niedostępnym dla ciekawskiego malucha.  

Łazienka jest też miejscem, w którym można znaleźć różne drobne urządzenia elektryczne. Musimy pilnować, żeby żadne z nich nie było wpięte do kontaktu i żeby nie znajdowało się w pobliżu umywalki, prysznica, czy wanny, podczas gdy maluch jest w pobliżu. Najlepiej pilnować, żeby każde urządzenie bezpośrednio po użyciu wyłączyć z kontaktu i schować do niedostępnej dla rączek dziecka szafki.

Kolejnym bardzo ciekawym miejscem dla malucha jest toaleta, gdzie można bawić się deską klozetową lub spuszczać drobne przedmioty… Mój synek jak tylko zauważy niedomknięte drzwi do łazienki, to rzuca się biegiem w stronę toalety i próbuje wrzucić do jej środka wszystko co znajdzie po drodze…  Na początku wystarczało pilnować, żeby deska była zawsze opuszczona, ale z czasem musieliśmy pomyśleć o zamocowaniu zabezpieczenia uniemożliwiającego samodzielne jej otwieranie przez Młodego.

Dodatkowe zabezpieczenie drzwi łazienki i toalety pomoże również zmniejszyć ryzyko odkrywania nowych zabaw w tych pomieszczeniach. Nasz synek otwiera już samodzielnie wszystkie drzwi zamknięte na klamkę, więc ciągle musimy być o krok przed jego pomysłami. Jedynym zachowaniem Młodego, na które jeszcze nie znaleźliśmy patentu, jest picie wody z bidetu...


To chyba tyle w temacie bezpieczeństwa w łazience :). Małe pomieszczenie, więc króciutki post :).
Jeśli coś pominęłam, to dodajcie info o tym w komentarzach…

Za tydzień poruszę temat bezpieczeństwa w salonie i pozostałych pokojach.

niemowlę,Safety 1st,bezpieczny dom

KOMENTARZE: (5)

17.06.2016 | Magda mama Janka

Bidet !!! Obecnie również wolelibyśmy go nie mieć :)

18.06.2016 | Mamusia Kacia

U nas dziecko w łazience nie ma dostępu do środków czystości itp a co do kąpieli zawsze ktoś przy nim jest :) ale fakt faktem łazienka i kuchnia są pomieszczeniami bardzo niebezpiecznymi ale o zabezpieczeniu deski jeszcze nie słyszałam :)

21.06.2016 | Ola B., Gliwice

Oj tak... łazienki się bardzo obawiam... kosmetyki, toaleta, szczotka do wc (o zgrozo najlepsza zabawka w łazience), pralka... dla mnie sposobem na te wszystkie zagrożenia to po prostu zamykanie drzwi, co już wpadło nam w nawyk... Oluś generalnie jest bardzo absorbującym dzieckiem które trzeba mieć ciągle na oku więc nasza czujność nie śpi i każda próba przedostania się do łazienki i innych mniej bezpiecznych miejsc jest od razu wyłapana ;)

28.06.2016 | Ewa Łysek

Oj łazienka temat woda :-) oj trzeba uważać nie wiem jak to się stało ale mojemu synowi wystarczyło dwie sekundy A już jadł kostkę do wc :-( coś strasznego. Zawsze staramy się być o krok przed nim ale nie raz po prostu nie wychodzi :-(

26.07.2016 | Mama Bezpiecznego Malucha

Olu, u nas zamykanie drzwi nic nie daje... Młody jest już tak duży, że otwiera sobie wszystko... Musielibyśmy wszędzie zamki założyć... :P

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi