Czy mama ma prawo być zmęczona...?

16.06.15r. Czy mama ma prawo być zmęczona...?

Jestem zmęczona... Z dnia na dzień coraz bardziej... Od pięciu i pół miesiąca nie przespałam ani jednej nocy. Taki stan rzeczy nie może nie mieć wpływu na nawet najsilniejszy organizm... Na pierwszy rzut oka wydaje się, że wszystko jest w porządku - tryskam energią i ciągle jestem w ruchu. Ale pomalutku zauważam u siebie syndromy chronicznego przemęczenia. Jestem coraz mniej uważna i coraz bardziej niezdarna - wszystko zaczyna lecieć mi z rąk, nie dostrzegam przedmiotów, które leżą w zasięgu mojego wzroku, coraz trudniej jest mi się nad czymś skupić. Straciłam podzielność uwagi - kiedyś mogłam robić pięć rzeczy na raz, a teraz jak próbuję zrobić dwie, to żadnej z nich nie zrobię dobrze... Łatwiej jest mnie rozzłościć. Coraz więcej drobnych rzeczy potrafi wyprowadzić mnie z równowagi. Coraz częściej nie mam już siły na utrzymanie domu w porządku czy zrobienie kolejnego prania.

Do tego dochodzi karmienie piersią, które jest cudownym darem, ale trzeba też pamiętać, że dość silnie eksploatuje organizm matki... Uwielbiam karmić i nie wyobrażam sobie tego nie robić, ale z przymrużeniem oka można powiedzieć, że dziecko przy piersi pasożytuje na matce, wypija z niej wszystkie soki... Mam nadzieję, że powyższe stwierdzenie nie wywoła fali oburzenia... ;).

Moja młodsza córka zaczęła przesypiać całe noce dopiero po skończeniu drugiego roku życia. Mam nadzieję, że Bezpieczny Maluszek będzie dla mnie bardziej litościwy... ;) Bo naprawdę potrzebuję regeneracji... Już pomalutku zaczynam "chodzić na rzęsach" i wolę nie myśleć co będzie dalej...

Wiem, że są matki, które samotnie wychowują nawet piątkę dzieci, więc ja przy trójce nie powinnam za bardzo narzekać... Ale nieprzespane noce i cały dom na głowie robią swoje... Już nie mogę doczekać się wakacji, kiedy w końcu przestanę być słomianą wdową i część moich obowiązków przejmie tatuś Bezpiecznego Malucha, który z racji wykonywanej pracy póki co jest tatusiem i mężem na nie więcej niż jedną czwartą etatu... ;). 

niemowlę,laktacja,rozwój

KOMENTARZE: (27)

16.06.2015 | Marzena Kawa, Mysłowice

Niestety mam podobnie.. mimo, że mam tylko jednego maluszka ale czasem zmeczenie daje górę..wtedy jesli jest tata w domu..bierze malego do zabawy a mama moze chociaz godzinkę się zdrzemnąć :)

16.06.2015 | Patrycja

Jak to znajomo brzmi ;) mój mąż w delegacji i tylko w weekendy jest w domu, więc też wszystko na mojej głowie... nigdy nie doceniałam nawet 15 min snu tak, jak teraz. Ale też nie od razu przyszło zmęczenie, narastało stopniowo - aż zaczęła mi lecieć krew z nosa ze zmęczenia itp. Powiedziałam wtedy STOP! i nie przeszkadza mi juz sterta prania wet łazience, naczynia w zlewie itp. Za to spacer i to długi jest codziennie obowiązkowy. Stopniowo wieczorem nadrabiam domowe obowiązki. Ostatnio nauczyłam się znaleźć chwilę dla siebie,choćby na pomalowanie paznokci - moze to taka mala rzecz ale czuje się dużo lepiej :)

16.06.2015 | monia sosnowiec

podziwiam za ogarniecie 3 maluchow tym bardziej ze jak piszesz tata w pracy. ja mam 1 malą a tata jak sie zjawi i pomorze to swieto jest. dlatego az milo czyta sie wypowiedzi innych ze maja pomoc chociazby aby sie zdrzemnąc. Patrycja m8 tez takie rzeczy nie przeszkadzaja ale niestety nie moge odkladac na pozniej bo znow wieczoram padam na twarz. a to dopiero rok za mna ...

16.06.2015 | monia sosnowiec

wracajac do tematu. JASNE... ale nie kazdy to potrafi zrozumiec bo przeciez co my robimy?soedzimy caly dzien w domu i tylko bawimy sie z dziecmi

16.06.2015 | Marta Niemczycka

O rety! Dziękuje Ci za ten post! Jak już pisałam ostatnio, podziwiam Cię za to, że masz taką dużą rodzinę i chyba bardzo dobrze sobie radzisz! Też zauważam u siebie syndrom chronicznego zmęczenia( choć ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy to nie guz mózgu...:p). Ciągle wszystkie zapominam- a wcześniej bardzo rzadko mi się to zdarzało, zdarza się, że nie mogę znaleźć słów i zaczynam się jąkać, że usypiam na siedząco, wiecznie jestem rozkojarzona. Eh mam nadzieję, że to minie...U nas tatuś też jest tylko z doskoku, nawet bardzo z doskoku.

16.06.2015 | spiacajakniedzwiedz

moj synek ma 3 lata w pazdzierniku a ja w ciagu tych prawie 3 lat przespalam 3 cale noce. Notorycznie budzi sie do kaszki. Najgorsze jest to ze zaczelam spac tak mocno ze nie slysze go w nocy. Bliscy stwierdzili iz mam jakies zapascie i musze isc sie leczyc (!!!) wiedz drogie mamy, nie mozemy byc zmeczone !!

16.06.2015 | Marta, Wa-wa

Jak widać na blogu spotkały się słomiane wdowy. Ja mam czasami wrażenie, że młoda matka a zmęczenie to tożsame pojęcia. Boli, ale co zrobić. A tak na marginesie - tiulowa spódnica jednak zagościła w szafie mamusi BM...

16.06.2015 | mamusia bartusia

Jak dobrze że poruszyłaś ten temat bo ja myślałam że jestem złą lub niezorganizowaną mamą...chcę aby w domu było posprzątane i wszystko porobione jak wcześniej na tip top ale wysiadam... a media nam pokazują szczęśliwe i wypoczęte młode mamy ;) pocieszające jest to że jest nas więcej :)

16.06.2015 | Katarzyna Sajewicz, Siedlce

U mnie również jest podobnie, maluszek nie daje mi ani chwili wytchnienia, dodatkowo moja starsza córka ma 4 lata i również budzi się w nocy i prosi aby z nią spać. Mąż z racji wykonywanej pracy widzi dzieci w tygodniu ok. 30 min. tuż przed spaniem, jedynie w weekendy może mi odrobinę pomóc. Chociaż muszę stwierdzić, że i tak marudzi i kręci nosem, że po całym tygodniu pracy chciałby odpocząć.

17.06.2015 | magdalena Staniucha, Hecznarowice

Wiedz ze nadejdzie ten dzien... moja bedac na poersi tez sie budzila ale to bylo zalezne od dnia... a teraz ladnie spinka:-)bedac na piersi i mm.bedzie dobrze jestesmy silne:-)

17.06.2015 | Ania

Dziewczyny,ktore maja jedno dziecko-blagam przestancie narzekac!Ja sama mam polroczne malenstwo,i tez sa nie przespane noce ale prosze was nie jest az tak zle jak opisujecie!Da sie i posprzatac,i uprac,i ugotowac itp i przy tym nie byc az tak zmeczona jak to opisujecie..A co do mamy BM to naprawde podziwiam-trojka dzieci,maz w pracy.Wiem,ze sie nie poddasz bo jestes silna babka,ktora ze wszystkim sobie poradzi.A tak na marginesie to na tym zdj.wygladasz przeslucznie:)

17.06.2015 | Ania

Przeslicznie mialo byc:)

17.06.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Marto z Wa-wy, widzę, że nic Ci nie umknie ;))) Spódniczkę kupiłam sobie na Chrzciny Bezpiecznego Maluszka, a teraz noszę ją do jeansowych trampek :)))

17.06.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Aniu, dziękuję za komplement :))) A co do korelacji zmęczenia z ilością dzieci, to nie zawsze jest to związek liniowy ;). Czasami jedno dziecko potrafi tak dać się mamie we znaki, że jest jej naprawdę bardzo ciężko... No i jeszcze jedna zmienna, którą warto byłoby tu uwzględnić - wiek matki. Matka bliżej dwudziestki ma trochę więcej sił niż matka, która dawno przekroczyła trzydziestkę ;))). Ta pierwsza aż tak bardzo nie odczuwa nieprzespanych nocy. Tak samo jest z imprezowaniem - w wieku dwudziestu lat możemy nie przespać nocy i dalej normalnie funkcjonować, ale z wiekiem to się zmienia... :P

18.06.2015 | Marta Niemczycka

Do Ania- to chyba wszystko zależy od tego jakie się ma dziecko. W naszym kręgu znajomych trwa aktualnie babyboom i mnie zazdrość pożera, gdy idziemy do kogoś, a tam pięknie posprzątane, mama wyspana i pomalowana, obiad ugotowany, a dziecko w łóżeczku zadowolone gaworzy. Mojemu dziecku jest chyba bardzo źle na tym świecie, bo od prawie pół roku wiecznie płacze, zawodzi i jęczy. Nie zdarzyło się chyba, żeby poleżało samo nie płacząc dłużej niż 10 minut( a i to baardzo rzadko). Jeśli więc mam do wyboru zostawienie go samego, nieszczęśliwego, albo pomarudzenie sobie, że jestem zmęczona, to zdecydowanie wybieram to drugie.

18.06.2015 | Mamusia Kacia

Ja przy jednym nie daje rady wiecznie marzę o śnie ale przy trójce nie wiem jak bym dała radę naprawdę podziwiam cię ale myślę ze najgorsze juz za toba i teraz bedzie lepiej ja przez pierwsze 3 miesiace z lozka nie wychodzilam bo tylko karmic maluszka mojego musialam najgorsze bylo w szpitalu jak zaczelam karmic o 3 w nocy to do 10 wisial maluszek na mnie jeszcze musialam na siedzaco karmic bo nie moglam lezec na jednym boku na siedzaco zasypialam szybko sie przbudzajac zeby mi maluszek nie wypadl z rak mialam sie juz poddac ale wygralam te walke :)

18.06.2015 | Marta, Wa-wa

Mi brak figury na taką spódniczkę, to chociaż człowiek oko nacieszy patrząc na mamusię BM. A wracając do tematu przewodniego - ojciec dziecka wraca dopiero w piątek, a mała od trzech dni taka marudna, że praktycznie z rąk nie schodzi, skok rozwojowy, zęby czy nie daj Boże początek infekcji? Nie wiem. A dzisiejszej nocy budziła się praktycznie co pól godziny więc chodzę na rzęsach. Jak sobie jeszcze pomyślę, że miałabym obsłużyć jeszcze dwoję dzieci i utrzymać w ładzie chatę to piórkuję.....

18.06.2015 | Ewa Łysek

Pomocna dłoń mężczyny napewno jest wskazana. Jeszcze nie urodziłam i czekam z niecierpliwością i trochę się wszytko przedłuża ale bardzo się cieszę że mój mąż ma taką prace że będzie mógł mi dużo pomóc :)

20.06.2015 | mama zosika

U mnie jest jeden bobas i niedoczynność tarczycy.Ostatnio po spacerze nie miałam siły wepchać wózka z dzieckiem i zakupami po schodach. Dobrze, że sąsiedzi potrafią podać pomocną dłoń.

20.06.2015 | ANia

No właśnie..zależy jakie jest dziecko, u mnie coreczka od małego jest bardzo zywa lubi towarzystwo heh, sama długo nie polezy, ciagle chce na rece... poza tym to pierwsze dziecko wiec patrze na nie nawet jak spi :) ja dodatkowo studiuje i noce nieprzespane a to karmienie i trzeba przecież jezcze się uczyc..

20.06.2015 | Agnieszka Niedziółka, Olsztyn

Ja niestety mam podobnie i podziwiam mamy, które mają więcej dzieciaczków. Ja ze swoim skarbkiem jesteśmy całymi dniami sami, tata jest dopiero wieczorami i dopiero wieczorem mam chwilę dla siebie...czyt.sprzątanie, pranie, gotowanie... :)czasami zastanawiam się kiedy pójdę do fryzjera, czy na zakupy...ale kiedyś sobie to odbije :)

04.07.2015 | Ola Bursy, Gliwice

Mamo Bezpiecznego Malucha ja Cię i tak bardzo podziwiam i zdecydowanie masz prawo być zmęczona... ja przy moim jednym już czasami mam dość a co dopiero jak dzieci jest troje... podziwiam i to bardzo... poniekąd jesteś moim wzorem bo też bym chciała mieć świętą trójcę w domu a jak czasem pomyślę jak mi ciężko przy jednym to jestem przerażona jak można ogarnąć większą gromadkę ;) nie dość że ogarniasz wszystko sama to jeszcze prowadzisz bardzo aktywny tryb życia co jest moim wielkim marzeniem... mnie przeraża coraz bardziej powrót do pracy i fakt jak to wtedy wszystko ogarnę żeby mieć czas i dla dziecka, dla domu i chociaż odrobinę dla siebie... mam nadzieję że faktycznie większa ilość obowiązków sprawi że będę bardziej zorganizowana :P

29.07.2015 | mama sandry.

Ja mam córkę w wieku 2 lata i 7 m-cy. Nie powiem bo od poczatku mogę wszystko zrobić przy niej. Jestem trochę upierdliwa do sprzątania i lubię mieć zawsze porządek, ale przy tym trzeba ugotować i zająć się dzieckiem, zrobić zakupy. W domu wiecznie jest co robić jak się tylko chce. Mąż całe dnie pracuje fizycznie, ciężko i ja to rozumiem, ale jak czasem słyszę " a co ty masz więcej do roboty? Zająć się domem i dzieckiem. To nawet sie nie masz czym zmęczyć. Chętnie bym się z tobą zamienił." To nóż w kieszeni mi się otwiera... Ostatnio rano robił sobie herbatę to nie mógł cukiernicy znaleźć, taki zdolny do prowadzenia domu.

29.07.2015 | monia sosnowiec

Tak apropo zmeczenia. W ost niedziele poszlam na trening crossfit a rata z hanula wokol zbiornika wody jaki mamy w poblizu ok 6km po godzinie skonczylam poszlam w przeciwna strone. Spotkalam ich w polowie drogi i wrocilismy sie. Po powrocie do domu tatus poszedl spsc bo byl zmeczony spacerem a mu sie ugiely nogi jak to yslyszalam

05.08.2015 | magdalena staniucha, Hecznarowice

no jasne ze ma;);) to normalne;)

22.10.2015 | Agnieszka

Bardzo cieszę się że mam blisko nie tylko męża,ale i rodzinę. Pomoc bliskich w wychowaniu malucha jesy bezcenna. Czasami brakuje mi siły i padam wieczorem razem z synkiem. Młody ma prawie rok, a ja wciąż czekam na to, aby spał cala noc:) kiedyś ta chwila nadejdzie. Podziwiam mamy, które mają więcej niż 1 dziecko:) ja planuje 2 ciążę:)

23.10.2015 | Ania Cygert

u mnie tak samo jak synek skończył rok dowiedziałam się że jestem znowu w ciąży mały jeszcze nie przesypia całych nocy a tu kolejny rok z głowy będzie :)

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi