Balkonowe spanko

23.03.15r. Balkonowe spanko

Dziś jest tak piękna pogoda, że drugie spanko Maluszek zalicza na balkonie :). Najłatwiej byłoby go uśpić w wózku, ale w związku z tym, że mieszkamy na czwartym piętrze bez windy, bryka Bezpiecznego Malucha stoi na dole w klatce... Więc Maluszek śpi sobie w bujanym łóżeczku powstałym z leżaczka ;).

Z chęcią wyszłabym z nim drugi raz na spacer, ale trzeba ogarnąć mieszkanie i zrobić obiad dla reszty domowników...

niemowlę,bezpieczny sen,zabawa,Tiny Love,spacery,rozwój,wyprawka,Markusia

KOMENTARZE: (9)

23.03.2015 | Marta, Wa-wa

Fajnie spisuje się ten leżaczek. My też mieszkamy wysoko bez windy (3 piętro) i niestety biegam codziennie z 15 kg wózkiem w dół i w górę wyrabiając sobie mięśnie ramion i sine odciski na biodrze.

24.03.2015 | Mama Antosia

Marto, nie szkoda Ci kręgosłupa...? Rozumiem, że czasami nie da się zostawić wózka na dole w klatce, ale może chociaż jakiś garaż albo komórka?

24.03.2015 | Marta, Wa-wa

Jest wózkownia w piwnicy, ale boję się że wózek zjedzą mi mole, których jest tam trochę. Natomiast na dole w klatce nie ma miejsca a i co po niektórzy sąsiedzi nie do końca godni zaufania...

25.03.2015 | Mama Bezpiecznego Malucha - Bezpieczna Mama ;)

Marto, to się nadźwigasz biedaku :(. Mam nadzieję, że jest obok Ciebie ktoś, kto regularnie rozmasowuje Twoje nadwyrężane mięśnie :P

25.03.2015 | Marta, Wa-wa

Takie atrakcje tylko weekendowo :-)

27.03.2015 | monia sosnowiec

Marta, niestety ja w 1 kolejności pozbawiłabym moli i nie targałabym wózka ze sobą tym bardziej ze maluszka chyba masz właśnie w tym wózku. ja sama mam małą klatke schodową i nie wyobrazam sobie co chwile wnosic i znosic wózek, trudno niech mnie sąsiedzi przeklinają ale ten stan z wózkiem na szczescie nie trwa wiecznie

28.03.2015 | Marta, Wa-wa

Dziękuję za Wasze rady dziewczyny i współczucie. No cóż jeszcze trochę muszę się pomęczyć nim dorośniemy do spacerówki.

30.03.2015 | Magdalena Staniucha, Hecznarowice

Nasza tez korzysta z wozka na balkonie:-))

30.03.2015 | Ola Bursy, Gliwice

pozazdrościć... co ja bym dała za balkon albo własny ogródek... a niestety nie mam ani jednego ani drugiego i efekt jest taki że żeby wyjść nawet na chwilę na spacer to jest cała wyprawa bo mieszkam na 2piętrze i nie mam gdzie na parterze trzymać wózka, więc za każdym razem muszę go całego znosić i wynosić... zanim zejdę na dół to już jestem umordowana a nie mówiąc już o powrocie jak trzeba wejść na górę... :(

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi