36 tydzień ciąży

15.12.14r. 36 tydzień ciąży

 

Dziś kończę 36 tydzień ciąży, jeśli urodzę za siedem dni, to będzie już można mówić, że dziecko jest donoszone a ciąża zakończyła się w terminie. Ale ten czas szybko zleciał… Jeszcze tylko chwila i nasz ukochany Maluszek będzie z nami.

Dziś mój mąż musiał służbowo wyjechać do innego miasta. Wraca jutro. Ja jeszcze nie czuję, że mogłabym już urodzić, ale on się boi, że mogłoby to nastąpić pod jego nieobecność, więc wychodząc udzielił mi wskazówek, co powinnam robić, gdyby wybiła „godzina zero”…

A więc po kolei:

1. Nie wsiadasz sama do auta i nie wieziesz się do szpitala.
2. Najpierw dzwonisz do mnie i informujesz mnie, że to już, a ja rzucam wszystko i zaczynam wracać do domu. Jeśli zadzwonisz do mnie jak będzie już po wszystkim, to nie daruję Ci tego do końca życia…
3. Jeżeli faktycznie akcja przyspiesza, to dzwonisz po taksówkę albo na pogotowie i jedziesz do szpitala.
4. Możesz zapomnieć torby do szpitala, ale nie możesz nie wziąć z domu zestawu pobraniowego krwi pępowinowej PBKM.

To tak w skrócie „instrukcja na wypadek”…

Nie zamierzam jeszcze rodzić, chociaż wiem, że nie mam na to zbyt wielkiego wpływu…

Ale dziś muszę być jeszcze w szkole na Jasełkach u starszej córki, a później u młodszej na zebraniu. A i jeszcze obiecałam, że pójdę z moimi dziewczynkami wieczorem na basen…

Więc nie ma szans, żeby „godzina zero” mogła wybić w ciągu kilku najbliższych godzin… ;).

fot. Shutterstock

ciąża,krew pępowinowa

KOMENTARZE: (13)

28.12.2014 | Justyna Wojtycza Grajów

my też długo rozważaliśmy nt. pobrania krwi pępowinowej ale koszta w naszym wypadku przelały fale iż nie zdecydowaliśmy się na to ...

29.12.2014 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

U nas \"instrukcja\" powstała na początku 3 trymestru. Wygląda bardzo podobnie. Mąż zaopatrzył się nawet w słuchawkę bluetooth żeby zawsze móc odebrać telefon nawet w pracy. Na szczęście do szpitala mamy bliziutko. Tylko torba jeszcze nie spakowana... Poczekam z tym do 33-34 tyg. Chyba zdążymy? Nad pobraniem krwi się zastanawialiśmy ale niestety jest to nadal bardzo drogie i mało dostępne niestety. Interesowaliśmy się Bankowaniem Publicznym ale informacje są bardzo ciężko dostępne, a samo pobranie dostępne jest chyba tylko w Warszawie.

30.12.2014 | Paulina Osiecka

Pamiętam, że mój mąż też ciągle powtarzał, żeby nie przyszło mi do głowy samej kierować autem do szpitala i sporządził mi listę osób do których mam w \\\"razie czego\\\" dzwonić :-)

31.12.2014 | Dorota Czupryna Żory

Ja wogóle w ciązy przestałam prowadzić auto, wiadomo rozkojarzenie jest większe a poza tym mąż chętnie mnie wszędzie gdzie chciałam zawoził:)

02.01.2015 | Justyna Wojtycza Grajów

Dorota z tym rozkojarzeniem to coś jest :) ja pod koniec ciąży też jakoś mniej jeździłam gdzieś sama - moja koleżanka natomiast zawiozła się sama prosto na sale porodową - i mówiła iż prowadziło jej się super, nawet po drodze miała małą kontrlę panów policjantów - ale puścili ją życząc szczęśliwego rozwiązania :)

03.01.2015 | Sybilla Grzybowska-Jarek, Sosnowiec

My mamy zamiar podpisać umowę na początku stycznia, jest to spory koszt ale uważamy, że warto. Do tego dnia ostatecznego zostało nam jeszcze sporo czasu, na pewno stopniowo będziemy kupować wszystkie niezbędne rzeczy.

08.01.2015 | kornelia pyla krakow

hm my juz spakowalismy torbe w 32 tyg. czekala na swoj dzien przy drzwaich . cale szczescie ze cala akcja zaczela sie w sobote , bo w tygodniu maz pracowal od rana do wieczora nie wiem co bym zrobila jak bym wtedy musiala byc sama.... :(

08.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

Kornelia - szybko się spakowałaś ;-) a w którym tyg. urodziłaś?

09.01.2015 | kornelia pyla krakow

małgsiu w 39 idealnie w dzien wyznaczonego terminu porodu :))) ale ja juz duzo wczensiej mialam skurcze przepowiadajace i podejrzenie odchodzenia wod plodowych. wiec moj maz sam spakowal trobe twierdzac ze to on bedzie musial wszystk podawac poloznej haha powiem Wam cudowne to bylo wszystko sam pakowal ukladal wybieral: )))

10.01.2015 | Małgorzata Wróbel, Bielsko

ooo może namówię mojego, żeby też sam spakował torbę żeby wiedział co jest i gdzie.

16.01.2015 | Katarzyna Bizowska, Siedlce

My również zdecydowaliśmy się na pobranie krwi pępowinowej, po warsztatach Bezpiecznego Malucha.

25.10.2015 | Dzoana k

W szpitalu Bielańskim mają zapasowy zestaw do pobrania krwi pępowinowej dla zapominalskich albo niezdecydowanych. Ja miałam swój ale tak powiedziała mi położna. Niestety musimy zrobić dodatkowe badania młodemu, od ich wyników zależy to czy krew będzie w przyszłości nadawała się do wykorzystania czy trzeba ją zutylizować. Mam nadzieję że wyniki będą dobre.

14.06.2016 | Paulina

Zestaw pobraniowy krwi pepowinowej jest strasznie drogie, zazdroszcze, ze Was na to stać:(

Polecamy
Najnowsze wpisy
Archiwum
Tagi